Od pewnego czasu chodziło za mną coś nieokreślonego z jabłkami - ale na ciasto jakoś nie miałam ochoty piec ciasta (z resztą, to nie było to, co za mną chodziło...) 0 już się łamałam i chciałam upiec bułeczki, takie jak
u Kuchareczki, no ale leń zwyciężył. To "coś" jednak za mną chodziło i nie chciało się odczepić mimo tony spałaszowanych jabłek, aż dostałąm oświecenia... Tak, zrobię crumble! I to był strzał w dziesiątkę.

Przepis.
Składniki:
- 150g mąki (dałam pół na pół zwykłej pszennej i razowej orkiszowej),
- 150g otrębów (płatków) owsianych,
- 150g cukru trzcinowego,
- 150g masła,
- proszek do pieczenia,
- kilka obranych i pokrojonych w plasterki jabłek,
- 2 garście jeżyn,
- cukier wanilinowy,
- cynamon.
Z mąki, otrębów, cukrumasła zrobić kruszonkę, dodać proszku do pieczenia. Połowę ułożyć na dnie żaroodpornego naczynia wysmarowanego tłuszczem i lekko spłaszczyć, położyć na tym owoce przesypując cukrem wanilinowym i cynamonem, na wierzch dać resztę kruszonki, piec 45 min i 180 stopniach.