sobota, 7 marca 2009

Zapomniane

Lata cała nie jadłam chleba ze śmietaną... Kojarzy mi się z powrotami z podstawówki, kiedy nie było jeszcze gotowego obiadu... Zapaławszy nagle wielką ochotą, przyrządziłam sobie takiego kromala, z domowego razowca, polaną melasą...

A co do samego chleba... Piekę praktycznie co weekend. Tym razem nie stosowałam się sztywno do żadnego przepisu, wrzuciłam po prostu do środka co mi na myśl przyszło, trzymając się ogólnych zasad.

0k 450-500g ciasta zakwaszonego (żytniego)
ok 600g mąki pszennej (tj resztka orkiszowej, resztka pełnoziarnistej, dopełnione zwykłą białą do odpowiedniej konsystencji ;)
łyżka cukru brązowego
łyżka soli
łyżeczka sproszkowanej kolendry
pół szklanki ziaren orkiszu
pół szklanki płatków owsianych

Orkisz i płatki owsiane zalałam wrzątkiem, zostawiłam na noc. Rano wyrobiłam ciasto, zostawiłam do wyrośnięcia (ok 3h), ponownie wyrobiłam, przełożyłam do blaszek, gdzie rosło sobie jeszcze ok 2h, piekarnik nagrzałam do 200deg, piekłam ok 40min

3 komentarze:

Liska pisze...

Tak! Ja też dawno tego nie jadłam. A takie pyszne. Lubiłam też ubogą wersję chleba z cukrem, na działce, podczas zbierania stonki (!). Przywołałaś tym jedzeniem moje bardzo sentymentalne wspomnienia:-)

asieja pisze...

mniam, chleb z płatkami owsianymi, które uwielbiam.
i ta kanapka taka smakowita,
mój tata lubi chleb ze śmietaną;-)

zemfiroczka pisze...

A ja nigdy nie lubiałam ze śmietaną i cukrem. Wolałam śmietanę wypić prosto z butelki ;)