<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-6496311176398476113</id><updated>2012-01-24T17:06:38.968+01:00</updated><category term='ciastka i bułeczki'/><category term='inne'/><category term='jogurty i koktajle'/><category term='budynie i spółka'/><category term='galaretki'/><category term='ciasta i serniki'/><category term='na zimno'/><category term='bułki i chleby'/><category term='śniadanie'/><category term='drobne desery'/><category term='Na obiad'/><category term='przetwory'/><category term='napoje'/><title type='text'>21st century schizoid kitchen</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://4nuc.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://4nuc.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>jabberwocky</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05571408004117073122</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>53</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6496311176398476113.post-8879059474689201775</id><published>2009-08-27T16:27:00.003+02:00</published><updated>2009-08-27T16:44:12.100+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Na obiad'/><title type='text'>Tarta z grzybami  i kozim serem</title><content type='html'>Ostatnio "cierpię" na nadmiar koziego sera - niby fajna rzecz i w ogóle, ale dużo zjeść się na raz nie da, a pół lodówki tego stoi. Robiłam marynowany, dawałam do placuszków z cukinii zamiast fety, jakoś całą rodziną powoli go utylizujemy - ale dziś doszedł kolejny "problem" - wielka micha leśnych grzybów :) Co do obiadu nie było żadnych planów, i wpadło mi do głowy... a może by tak jakąś tartę z grzybami? Spytałam wujka google co może mi polecić, no i znalazłam - tarta z grzybami i kozim serem - jak na moje potrzeby połączenie idealne, Więc nie zastanawiałam się dłużej. A oto przepis (&lt;a href="http://fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,69722486,69722486.html"&gt;podany przez pinos na forum gazeta.pl&lt;/a&gt;):&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ciasto:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;200 g mąki&lt;br /&gt;100 g masła&lt;br /&gt;1 jajko (małe)&lt;br /&gt;2-3 łyżeczki wody&lt;br /&gt;szczypta (duża) soli&lt;br /&gt;duża garść ziół – tymianku, bazylii, rozmarynu – drobno posiekać&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przesianą mąkę rozetrzeć z masłem i ziołami na  dodać lekko ubite widelcem jajko rozmieszane z wodą, zagnieść i zrobić kulę. Schłodzić w lodówce , podzielić na dwie równe części, rozwałkować, przełożyć do natartych masłem form. Nakłuć widelcem, przykryć papierem, zasypać fasolą&lt;br /&gt;dobrze dogniatając brzegi , wstawiać do nagrzanego do temp. 180 stopni piekarnika. Piec aż brzegi lekko się zarumienią, następnie wyjąć papier razem z fasolą i podpiec aż zarumieni się środek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt; Nadzienie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;¾ kg grzybów (oryginalnie maślaki, ja dałam podgrzybki)&lt;br /&gt;25 dag koziego białego sera&lt;br /&gt;300 ml śmietany 12% (mi zabrakło, dałam jakieś 100 ml ;))&lt;br /&gt;duża garść drobno posiekanych ziół&lt;br /&gt;sól, pieprz&lt;br /&gt;1 jajko&lt;br /&gt;6-7 posiekanych pomidorów suszonych z oliwy&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Grzyby usmażyć, przestudzić, wymieszać z resztą składników, doprawić. Nadzienie podzielić na dwie części, wyłożyć na podpieczone spody, Piec w 180stopniach do zrumienienia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SpabiOCGJGI/AAAAAAAAAOI/GjkFFnfd6HY/s1600-h/065.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 266px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SpabiOCGJGI/AAAAAAAAAOI/GjkFFnfd6HY/s400/065.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5374654217498010722" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Było pycha :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6496311176398476113-8879059474689201775?l=4nuc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://4nuc.blogspot.com/feeds/8879059474689201775/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6496311176398476113&amp;postID=8879059474689201775' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/8879059474689201775'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/8879059474689201775'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://4nuc.blogspot.com/2009/08/tarta-z-grzybami-i-kozim-serem.html' title='Tarta z grzybami  i kozim serem'/><author><name>jabberwocky</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05571408004117073122</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SpabiOCGJGI/AAAAAAAAAOI/GjkFFnfd6HY/s72-c/065.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6496311176398476113.post-464481335447770077</id><published>2009-08-25T01:05:00.005+02:00</published><updated>2009-08-25T01:19:42.958+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='napoje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na zimno'/><title type='text'>Ice tea wakacyjna</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SpMfU5I7PpI/AAAAAAAAAN4/IMCM2Y4Hhb8/s1600-h/100_9758k.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SpMfU5I7PpI/AAAAAAAAAN4/IMCM2Y4Hhb8/s320/100_9758k.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5373673224179236498" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Gasi pragnienie, mało kosztuje, witamin ma sporo - jednym słowem - napój idealny. A do tego jaka prosta do zrobienia. Niby składniki dostępne są przez cały rok, ale nigdy nie smakuje tak, jak na wakacjach. Chociaż w sumie na wakacjach to chyba wszystko lepiej smakuje :)&lt;br /&gt;Robię z różnymi dodatkami, w zależności od tego, co akurat urosło w ogrodzie, jaka herbatka jest pod ręką... Ale podstawą i punktem wyjścia jest coś takiego:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2-3jabłka (w tej chwili papierówki)&lt;br /&gt;torebka czarnej herbaty (jakiejś mocniejszej, typu dilmah czy lipton)&lt;br /&gt;torebka herbaty miętowej lub świeża mięta&lt;br /&gt;~2l wody&lt;br /&gt;cukier/słodzik (ja ostatnio słodzę stewią - do kawy się może średnio nadaje, ale do tego typu napojów jest super)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jabłka pokroić w ósemki (nie trzeba wyciągać gniazd... niby można ale nie należę do ludzi lubiących utrudniać sobie życie ;)), wrzucić do dzbanka z herbatkami, zalać wrzątkiem. Poczekać aż się zaparzy, schłodzić.&lt;br /&gt;Voila :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bardzo lubię też wersję, ze zamiast mięty i jednego jabłka jest brzoskwinia - możliwości kombinacji jest tu bez liku, a dzbanek zawsze pod ręką...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6496311176398476113-464481335447770077?l=4nuc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://4nuc.blogspot.com/feeds/464481335447770077/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6496311176398476113&amp;postID=464481335447770077' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/464481335447770077'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/464481335447770077'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://4nuc.blogspot.com/2009/08/ice-tea-wakacyjna.html' title='Ice tea wakacyjna'/><author><name>jabberwocky</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05571408004117073122</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SpMfU5I7PpI/AAAAAAAAAN4/IMCM2Y4Hhb8/s72-c/100_9758k.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6496311176398476113.post-33753140014837895</id><published>2009-07-28T18:41:00.004+02:00</published><updated>2009-07-28T19:07:25.137+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jogurty i koktajle'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='galaretki'/><title type='text'>Imienionowo, dietetycznie z galretką ;)</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/Sm8qenQfEPI/AAAAAAAAANY/gB_1QVQIX24/s1600-h/343a.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 209px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/Sm8qenQfEPI/AAAAAAAAANY/gB_1QVQIX24/s400/343a.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5363552386644119794" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Oj dawno mnie nie było - ten semestr to nie była rzeźnia... To była jakaś cholerna apokalipsa. A po sesji też trzeba było jakoś dojść do siebie, i tak oto dopiero pozbierałam się, zwarta i gotowa do dalszego działania :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ostatnio postanowiłam że nie ma pieczenia, ciasteczek itd itd. I ogólnie do zrzucenia jest trochę (po okołosesyjnych imprezach i całonocnych zakwaniach z czekoladą w ręce...). Tylko czym bardziej człowiek postanawia schudnąć, tym bardziej ma ochotę wrzucić coś na ząb ;) Tak czy siak, w związku z imieninami postanowiłam coś zrobić, ale takiego, żeby później nie mieć wyrzutów sumienia (a i tak w końcu skończyło się dużymi lodami w kawiarni... ale przynajmniej próbowałam ;))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A wykombinowałam tak. Moja mama często robiła sernik-galaretkowiec, który nazywała "dietetyczny" - tyle, że przy wyborze sera najważniejszym kryterium była zawartość tłuszczu (im więcej tym lepszy) - więc cała dietetyczność pozostawała teorią. No ale ja jestem jogurtomaniaczką, czasem zagęszczam jogurt aż wychodzi delikatny serek (tj jogurt grecki) - więc pomyślałam - czemu by nie taki? Jest delikatny jak tłusty ser, a jednak tego tłuszczu ma o wiele mniej. Pomyślałam też, że fajnie by pasował zapach wanilii... Zrobiłam raz, serniczek wyszedł jak ta lala - i wtedy przyszedł mi do głowy kolejny upgrade - lekka modyfikacja technologii z uwzględnianiem "&lt;a href="http://www.cincin.cc/index.php?showtopic=10859&amp;amp;hl=malinowa+pianka"&gt;efektu Dziuni&lt;/a&gt;". Finalny efekt okazał się być totalnie odjazdowy :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- 600g jogurtu  greckiego / serka z jogurtu&lt;br /&gt;- 2 galaretki (najlepiej w różnych kolorach - w wersji dla leniwych w 1 ;))&lt;br /&gt;- cukier wanilinowy&lt;br /&gt;- ozdobniki - pokrojona galaretka, owoce...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Galaretki rozpuścić w 2 szkl. wody (jak robimy 2 różne kolory to po jednej na szklankę). Kiedy zacznie zastygać (tj daje się jeszcze mieszać ale jest glutowata), w jednym naczyniu poubijać chwilę mikserem serek z cukrem wanilinowym, następnie galaretkę ubić na pianę, po czym dodać do ubitego serka (ciągle ubijając). Odstawić na chwilę, przygotować naczynie (może być tortownica, mogą być pucharki...). Po paru minutach jeszcze chwilę poubijać, po czym przełożyć w miejsce przeznaczenia i schować do lodówki. Zastyga badzo szybko :) Stopniem napowietrzenia przypomina nieco jogurty piankowe, tyle, że bardziej się kupy trzyma :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/Sm8uIpjnBsI/AAAAAAAAANg/YaDqwQniOc4/s1600-h/348a.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 266px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/Sm8uIpjnBsI/AAAAAAAAANg/YaDqwQniOc4/s400/348a.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5363556407350593218" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6496311176398476113-33753140014837895?l=4nuc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://4nuc.blogspot.com/feeds/33753140014837895/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6496311176398476113&amp;postID=33753140014837895' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/33753140014837895'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/33753140014837895'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://4nuc.blogspot.com/2009/07/imienionowo-dietetycznie-z-galretka.html' title='Imienionowo, dietetycznie z galretką ;)'/><author><name>jabberwocky</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05571408004117073122</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/Sm8qenQfEPI/AAAAAAAAANY/gB_1QVQIX24/s72-c/343a.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6496311176398476113.post-2262501951501279595</id><published>2009-05-09T19:14:00.005+02:00</published><updated>2009-05-09T19:30:53.663+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Na obiad'/><title type='text'>Jajcarska zapiekanka pomidorowo serowa</title><content type='html'>Blog jest ostatnio nieco zaniedbany - no ale cóż - ciężki semestr, mnóstwo zajęć - a w wolnym czasie... Kto by siedział w kuchni, jak wokół taka aura :) Tak czy siak, wróciłam dziś z zajęć dość późno, makabrycznie zmęczona i głodna (tak, w sobotę - to boli ;)). Postanowiłam zrobić coś nietuczącego* acz pożywnego. Kiedy zajrzałam do lodówki pomysł nasunął się sam. Stwierdziłam, że to co wymyśliłam, powinno być dobre. I było - zapisuję więc dla potomnych :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Puszka pomidorów&lt;br /&gt;Kostka chudego białego sera&lt;br /&gt;2 jajka&lt;br /&gt;szczypiorek&lt;br /&gt;sól czosnkowa&lt;br /&gt;pieprz&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pomidory odsączyć z zalewy, ser pokroić w plasterki - na blaszce układać plasterki sera poprzekładane pomidorem, posolić popieprzyć, wstawić do piekarnika. Kiedy pomidory się rozpłyną, zalać wszystko rozkłóconymi jajkami, piec dalej. Jak się porządnie zetną, wyciągnąć, posypać szczypiorkiem. Smacznego!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SgW62w2Z0BI/AAAAAAAAANA/KX28nf9Kkak/s1600-h/IMG_0044.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SgW62w2Z0BI/AAAAAAAAANA/KX28nf9Kkak/s320/IMG_0044.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5333874783679008786" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;*) całość ma nieco ponad 400kcal - przy tym to prawie samo białko :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6496311176398476113-2262501951501279595?l=4nuc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://4nuc.blogspot.com/feeds/2262501951501279595/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6496311176398476113&amp;postID=2262501951501279595' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/2262501951501279595'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/2262501951501279595'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://4nuc.blogspot.com/2009/05/jajcarska-zapiekanka-pomidorowo-serowa.html' title='Jajcarska zapiekanka pomidorowo serowa'/><author><name>jabberwocky</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05571408004117073122</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SgW62w2Z0BI/AAAAAAAAANA/KX28nf9Kkak/s72-c/IMG_0044.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6496311176398476113.post-7646592727330512939</id><published>2009-04-14T00:01:00.007+02:00</published><updated>2009-04-14T00:14:42.886+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='inne'/><title type='text'>Kandyzowane fiołki</title><content type='html'>Coś typowo wiosennego tym razem. Przepis prosty aczkolwiek upierdliwy niesamowicie - ręce i nogi opadają, ale afekt końcowy wynagradza wszystko. Zrobiłam 4 słoiczki i aż zacieram łapki myśląc, do czego je wykorzystam :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SeO4QP62zSI/AAAAAAAAAMQ/zIviMPmsYfs/s1600-h/Obraz+136.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 314px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SeO4QP62zSI/AAAAAAAAAMQ/zIviMPmsYfs/s400/Obraz+136.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5324301773772868898" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Fiołki (świeżo zebrane)&lt;br /&gt;Białko jaja&lt;br /&gt;Cukier puder (ja używałam zwykłego zmielonego)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fiołki opłukać i rozścielić na ściereczce żeby wyschły. Białko rozbić w misce, do drugiej miski wsypać cukier puder. Każdy kwiatek po kolei pomalować białkiem (zwykłym pędzelkiem) i obsypać pudrem (fiołka można dostać...), wysuszyć w suszarce do owoców (myślę, że piekarnik też się nada).&lt;br /&gt;&lt;span style="text-decoration: underline;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SeO4WNnfGVI/AAAAAAAAAMY/RlWhr7cFpT0/s1600-h/Obraz+155.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 266px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SeO4WNnfGVI/AAAAAAAAAMY/RlWhr7cFpT0/s400/Obraz+155.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5324301876233967954" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6496311176398476113-7646592727330512939?l=4nuc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://4nuc.blogspot.com/feeds/7646592727330512939/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6496311176398476113&amp;postID=7646592727330512939' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/7646592727330512939'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/7646592727330512939'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://4nuc.blogspot.com/2009/04/kandyzowane-fioki.html' title='Kandyzowane fiołki'/><author><name>jabberwocky</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05571408004117073122</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SeO4QP62zSI/AAAAAAAAAMQ/zIviMPmsYfs/s72-c/Obraz+136.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6496311176398476113.post-7034095967123356014</id><published>2009-03-29T22:50:00.006+02:00</published><updated>2009-03-29T23:16:56.469+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='drobne desery'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='inne'/><title type='text'>Jajośnieżki waniliowe</title><content type='html'>W dosłownym tłumaczeniu śnieżne jajka z waniliowym sosem (Snöägg med vaniljsås) - jest to dość popularny deser w Szwecji (przynajmniej z tego co zauważyłam w internetowych książkach kucharskich ;)) - oryginalny przepis można znaleźć np. &lt;a href="http://www.arla.se/Default____17653.aspx?RecipeID=14746"&gt;tu&lt;/a&gt; czy &lt;a href="http://www.coop.se/includefiles/MODULER/CCMS/show_page.asp?iMappeID=180&amp;amp;sSideNavn=Recept+kort&amp;amp;iOpskrift=31908"&gt;tu&lt;/a&gt; - choć ten, który podałam nie jest konkretnie żadnym z nich (aczkolwiek wykorzystuje cechy wspólne, różnice tkwią w szczegółach) - przeczytałam kilka przepisów na różnych stronach, a że skończył mi się toner w drukarce, zrobiłam to, co zapamiętałam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/Sc_kE-ZxE_I/AAAAAAAAAL4/YJ2W470-c9E/s1600-h/100_9571a.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/Sc_kE-ZxE_I/AAAAAAAAAL4/YJ2W470-c9E/s400/100_9571a.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5318720459069527026" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;- 3 jaja&lt;br /&gt;- pół kubka cukru&lt;br /&gt;- 0,5l mleka&lt;br /&gt;- cukier waniliowy&lt;br /&gt;- pistacje do posypania&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Białka ubić na pianę, dodać połowę cukru. Mleko zagotować z resztą cukru i cukrem waniliowym. Do garnka z mlekiem wkładać uformowane łyżką bezy i dusić kilka minut, następnie wyjąć, odsączyć i schłodzić. Do mleka dodać roztrzepane żółtka ciągle mieszając podgrzewać - kiedy sos zgęstnieje, zdjąć go z gazu i schłodzić. Wylać na miseczki, po czym usadowić na nim śnieżki z białek i posypać pistacjami. Bardzo smaczny, nietypowy i szybki w przygotowaniu deser, którym można zaskoczyć przyjaciół :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/Sc_kPeoK8iI/AAAAAAAAAMA/zBmJHAl5V_o/s1600-h/100_9575a.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/Sc_kPeoK8iI/AAAAAAAAAMA/zBmJHAl5V_o/s400/100_9575a.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5318720639518568994" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6496311176398476113-7034095967123356014?l=4nuc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://4nuc.blogspot.com/feeds/7034095967123356014/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6496311176398476113&amp;postID=7034095967123356014' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/7034095967123356014'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/7034095967123356014'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://4nuc.blogspot.com/2009/03/jajeczne-sniezki-waliowe.html' title='Jajośnieżki waniliowe'/><author><name>jabberwocky</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05571408004117073122</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/Sc_kE-ZxE_I/AAAAAAAAAL4/YJ2W470-c9E/s72-c/100_9571a.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6496311176398476113.post-4674876204108072846</id><published>2009-03-22T23:09:00.003+01:00</published><updated>2009-03-22T23:17:01.310+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Na obiad'/><title type='text'>Aloha!</title><content type='html'>W związku z wyjazdem, w zgoła mało hawajskim klimacie już myślałam, że nic nie zrobię, ale... Może nie jest ta jakiś typowo hawajski przepis, po prostu zrobiłam sobie na obiad coś w klimacie a mianowicie ryż egzotyczny :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- pół szklanki ryżu&lt;br /&gt;- puszka owoców (tutaj koktajl - ananas, kokos, papaja)&lt;br /&gt;- pół łyżeczki szafranu (opcjonalnie)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Odsączyłam owoce, w zalewie (z szafranem) ugotowałam ryż (dodałam wody tyle, żeby było "akurat" ;)) - pod poduchę ;) Kiedy doszedł, dodałam owoce i voila! Egzotyczny obiad w ostatni dzień zimy :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/Sca4d8uGJ9I/AAAAAAAAALw/kAGp8q3BLQ8/s1600-h/IMG_0230a.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/Sca4d8uGJ9I/AAAAAAAAALw/kAGp8q3BLQ8/s400/IMG_0230a.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5316139234812635090" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6496311176398476113-4674876204108072846?l=4nuc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://4nuc.blogspot.com/feeds/4674876204108072846/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6496311176398476113&amp;postID=4674876204108072846' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/4674876204108072846'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/4674876204108072846'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://4nuc.blogspot.com/2009/03/aloha.html' title='Aloha!'/><author><name>jabberwocky</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05571408004117073122</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/Sca4d8uGJ9I/AAAAAAAAALw/kAGp8q3BLQ8/s72-c/IMG_0230a.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6496311176398476113.post-2732676431280784196</id><published>2009-03-08T21:21:00.007+01:00</published><updated>2009-03-08T23:45:22.830+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciastka i bułeczki'/><title type='text'>Saffranspinnar med apelsinsmöfylling</title><content type='html'>Czyli szafranowe kręciołki z nadzieniem pomarańczowo-maślanym :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SbQpYKpdL1I/AAAAAAAAALQ/dpn3PlNObWM/s1600-h/100_9537.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 301px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SbQpYKpdL1I/AAAAAAAAALQ/dpn3PlNObWM/s400/100_9537.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5310915355728490322" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Od wczoraj chodziło za mną coś słodkiego, ale nie miałam żadnego konkretnego pomysłu. W ramach poszukiwania inspiracji połączonych z nauką języka przejrzałam sobie &lt;a href="http://www.arla.se/Default____17653.aspx?RecipeID=22877"&gt;szwedzką stronę Arli&lt;/a&gt; (mają tam mnóstwo rewelacyjnych przepisów, polecam). Te paluchy wydały mi się bardzo sympatyczne - i rzeczywiście - pyszne są :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- 50g drożdży (ja dałam 2 opakowania instant)&lt;br /&gt;- 100g masła&lt;br /&gt;- 0,5l mleka&lt;br /&gt;- 250g Arla Köket Kesella kvarg, lätt - tutaj raczej ciężko dostać ;) ale wydało mi się możliwe do zastąpienia serkiem sernikowym&lt;br /&gt;- 1 g szafranu (nie mam tak czułej wagi, i chyba jednak dałam za mało)&lt;br /&gt;- 150ml cukru trzcinowego&lt;br /&gt;- 0,5 łyżeczki soli&lt;br /&gt;- 1,7l mąki&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- 75g masła&lt;br /&gt;- cukier trzcinowy (w przepisie 50ml, ja dałam mniej, bo skórka była słodka)&lt;br /&gt;- skórka z 1 pomarańczy (ja starłam kandyzowaną)&lt;br /&gt;- łyżka soku pomarańczowego&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Stopić masło, dodać mleko, zagrzać do temperatury ok 37deg, rozpuścić w tym drożdże. Następnie dodać serek, szafran, cukier sól i mąkę. Zagnieść ciasto, zostawić do wyrośnięcia na ok 30min. Rozpłaszczyć ciasto (na ok 40x35cm - ja podzieliłam je na 2 części i rozwałkowałam na tyle, ile stolnicy starczyło ;)) Wymieszać masło ze skórką pomarańczy, cukrem i sokiem pomarańczowym, rozsmarować na cieście, i złożyć je na pół. Następnie pociąć na paski (w przepisie 30, mi wyszło więcej ale krótszych), skręcić je i zostawić na blasze na 20-30 min. Piec w 250 stopniach 8-10min (ja piekłam w niższej temperaturze, tak piekielna mnie zbyt przeraziła).&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6496311176398476113-2732676431280784196?l=4nuc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://4nuc.blogspot.com/feeds/2732676431280784196/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6496311176398476113&amp;postID=2732676431280784196' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/2732676431280784196'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/2732676431280784196'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://4nuc.blogspot.com/2009/03/saffranspinnar-med-apelsinsmofylling.html' title='Saffranspinnar med apelsinsmöfylling'/><author><name>jabberwocky</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05571408004117073122</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SbQpYKpdL1I/AAAAAAAAALQ/dpn3PlNObWM/s72-c/100_9537.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6496311176398476113.post-7082856641387299146</id><published>2009-03-07T22:58:00.002+01:00</published><updated>2009-03-07T23:25:38.172+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bułki i chleby'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='śniadanie'/><title type='text'>Zapomniane</title><content type='html'>Lata cała nie jadłam chleba ze śmietaną... Kojarzy mi się z powrotami z podstawówki, kiedy nie było jeszcze gotowego obiadu... Zapaławszy nagle wielką ochotą, przyrządziłam sobie takiego kromala, z domowego razowca, polaną melasą...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SbLzp8araxI/AAAAAAAAALA/Rk5A2IQpH34/s1600-h/smiet.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 300px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SbLzp8araxI/AAAAAAAAALA/Rk5A2IQpH34/s400/smiet.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5310574812541446930" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;A co do samego chleba... Piekę praktycznie co weekend. Tym razem nie stosowałam się sztywno do żadnego przepisu, wrzuciłam po prostu do środka co mi na myśl przyszło, trzymając się ogólnych zasad.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;0k 450-500g ciasta zakwaszonego (żytniego)&lt;br /&gt;ok 600g mąki pszennej (tj resztka orkiszowej, resztka pełnoziarnistej, dopełnione zwykłą białą do odpowiedniej konsystencji ;)&lt;br /&gt;łyżka cukru brązowego&lt;br /&gt;łyżka soli&lt;br /&gt;łyżeczka sproszkowanej kolendry&lt;br /&gt;pół szklanki ziaren orkiszu&lt;br /&gt;pół szklanki płatków owsianych&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Orkisz i płatki owsiane zalałam wrzątkiem, zostawiłam na noc. Rano wyrobiłam ciasto, zostawiłam do wyrośnięcia (ok 3h), ponownie wyrobiłam, przełożyłam do blaszek, gdzie rosło sobie jeszcze ok 2h, piekarnik nagrzałam do 200deg, piekłam ok 40min&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6496311176398476113-7082856641387299146?l=4nuc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://4nuc.blogspot.com/feeds/7082856641387299146/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6496311176398476113&amp;postID=7082856641387299146' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/7082856641387299146'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/7082856641387299146'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://4nuc.blogspot.com/2009/03/zapomniane.html' title='Zapomniane'/><author><name>jabberwocky</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05571408004117073122</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SbLzp8araxI/AAAAAAAAALA/Rk5A2IQpH34/s72-c/smiet.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6496311176398476113.post-7409282746189930765</id><published>2009-03-01T22:25:00.004+01:00</published><updated>2009-03-01T22:50:57.271+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='napoje'/><title type='text'>топленое молоко (grzane mleko)</title><content type='html'>&lt;a href="http://www.cincin.cc/index.php?s=&amp;amp;showtopic=27232&amp;amp;view=findpost&amp;amp;p=814363" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://zapiecek.files.wordpress.com/2008/11/festiwal-kuchni-rosyjskiej.jpg?w=171&amp;amp;h=250" align="right" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Wbrew pozorom nie chodzi o zwykłe ciepłe mleko - топленое молоко ogrzewa się kilka ła&lt;span style="font-size:100%;"&gt;dnych godzin w piekarniku (wtedy nazywa się &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Варенец)&lt;/span&gt;, lub na małym ogniu. Mleko jest gotowe, kiedy stanie się wyraźnie gęste i przybierze beżowy kolor. Jest krówkowo mniamuśne i robi się na nim pyszny kożuch (to piszę ja, która nie cierpię kożuchów z mleka). Takie mleko można na przykład dodać do rosyjskiego czaju.&lt;br /&gt;Z топленого молока można też przyrządzić кислое топленое молоко - zakwaszając je (&lt;a href="http://www.good-cook.ru/proth/proth_023.shtml"&gt;tutaj&lt;/a&gt; советы) - ja akurat zrobiłam jogurt (tj dodałam jeszcze trochę zwykłego mleka, coby było więcej - a smak tego grzanego był i tak bardzo wyraźny)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SasCJKYS3KI/AAAAAAAAAKw/qzXh66TlXos/s1600-h/100_9492.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 386px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SasCJKYS3KI/AAAAAAAAAKw/qzXh66TlXos/s400/100_9492.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5308338942214593698" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6496311176398476113-7409282746189930765?l=4nuc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://4nuc.blogspot.com/feeds/7409282746189930765/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6496311176398476113&amp;postID=7409282746189930765' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/7409282746189930765'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/7409282746189930765'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://4nuc.blogspot.com/2009/03/grzane-mleko.html' title='топленое молоко (grzane mleko)'/><author><name>jabberwocky</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05571408004117073122</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SasCJKYS3KI/AAAAAAAAAKw/qzXh66TlXos/s72-c/100_9492.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6496311176398476113.post-5614389424758057803</id><published>2009-03-01T22:20:00.001+01:00</published><updated>2009-03-01T23:09:26.761+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='napoje'/><title type='text'>сбитень (zbiteń)</title><content type='html'>&lt;a href="http://www.cincin.cc/index.php?s=&amp;amp;showtopic=27232&amp;amp;view=findpost&amp;amp;p=814363" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://zapiecek.files.wordpress.com/2008/11/festiwal-kuchni-rosyjskiej.jpg?w=171&amp;amp;h=250" align="right" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Ten napój na bazie miodu był najpopularniejszym napojem w Rosji od XII do XIXw, kiedy to zastąpiła go herbata. Obecnie Rosjanie znów go popijają, jest nawet produkowany przemysłowo. Stałym składnikiem jest miód- oprócz niego dodaje się korzenne przyprawy (np. goździki, imbir, cynamon, liść laurowy...), soki owocowe i zioła (np miętę, szałwię, dziurawiec...). Ja swój zrobiłam na podstawie &lt;a href="http://www.ehow.com/how_2187797_brew-sbiten-russian-winter-drink.html"&gt;tego przepisu&lt;/a&gt;) - z miętą i sokiem z żurawin. Dorzuciłam jeszcze trochę kardamonu. Oto przepis lekko przeze mnie zmodyfikowany:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;litr wody&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1/4 szkl miodu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;kawałek cynamonu, kilka ziarenek kardamonu, 3 goździki, kawałek imbiru, kilka liści mięty&lt;/li&gt;&lt;li&gt;100ml zagęszczonego soku żurawinowego&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;Wodę zagotować, dodać miód i przyprawy, gotować na małym ogniu ok pół godziny, po czym zestawić na kilka godzin. Jeśli używa się sproszkowanych przypraw, trzeba jeszcze przefiltrować - ja tylko wyjęłam to co pływało. Podawać na gorąco.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SasHVM9H-5I/AAAAAAAAAK4/l81arLkCTsY/s1600-h/100_9511.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 323px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SasHVM9H-5I/AAAAAAAAAK4/l81arLkCTsY/s400/100_9511.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5308344646622509970" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6496311176398476113-5614389424758057803?l=4nuc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://4nuc.blogspot.com/feeds/5614389424758057803/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6496311176398476113&amp;postID=5614389424758057803' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/5614389424758057803'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/5614389424758057803'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://4nuc.blogspot.com/2009/03/zbiten.html' title='сбитень (zbiteń)'/><author><name>jabberwocky</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05571408004117073122</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SasHVM9H-5I/AAAAAAAAAK4/l81arLkCTsY/s72-c/100_9511.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6496311176398476113.post-3217001019364583228</id><published>2009-02-22T23:37:00.004+01:00</published><updated>2009-02-22T23:52:42.360+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Na obiad'/><title type='text'>Makaron czekoladowy</title><content type='html'>&lt;a href="http://www.blogger.com/%20http://mojakuchnia.blogspot.com/2009/02/kochani-z-wielka-radoscia-zapraszam.html"&gt;&lt;img src="http://2.bp.blogspot.com/_8Tfyaox0534/SY8PVAas_iI/AAAAAAAABpo/0bVhcYWlFjQ/s400/bannerChocolat309.jpg" align="right" /&gt;&lt;/a&gt;Chciałam przy okazji czekoladowego weekendu spróbować czegoś z zupełnie innej beczki (muffiny i ciacha czekoladowe robię bez specjalnej okazji).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- 250 g mąki&lt;br /&gt;- 100 g kakao&lt;br /&gt;- 25 g cukru&lt;br /&gt;- szczypta cynamonu&lt;br /&gt;- 4 jajka&lt;br /&gt;- 1/2 łyżeczki esencji waniliowej&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przesiać mąkę z kakao, wymieszać z cukrem i cynamonem, wbić jajka, dodać zapach waniliowy i zagnieść ciasto. Zostawić na pół godziny, rozwałkować, podsuszyć, pokroić jak się uważa za stosowne, ugotować. W przepisach stoi, żeby polać miodem i posypać pistacjami, z braku tych drugich posypałam pokruszonymi herbatnikami. Jak dla mnie idealnie by pasował do nich jogurt albo śmietana - no i pewnie będzie pyszny z białym serem :D Do sprawdzenia jutro :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SaHT6FEKmcI/AAAAAAAAAKg/2hFrzHr_syY/s1600-h/makaron.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 294px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SaHT6FEKmcI/AAAAAAAAAKg/2hFrzHr_syY/s400/makaron.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5305754830764677570" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6496311176398476113-3217001019364583228?l=4nuc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://4nuc.blogspot.com/feeds/3217001019364583228/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6496311176398476113&amp;postID=3217001019364583228' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/3217001019364583228'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/3217001019364583228'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://4nuc.blogspot.com/2009/02/makaron-czekoladowy.html' title='Makaron czekoladowy'/><author><name>jabberwocky</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05571408004117073122</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_8Tfyaox0534/SY8PVAas_iI/AAAAAAAABpo/0bVhcYWlFjQ/s72-c/bannerChocolat309.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6496311176398476113.post-7323325483108268883</id><published>2009-02-15T20:36:00.009+01:00</published><updated>2009-02-15T21:04:47.695+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciastka i bułeczki'/><title type='text'>Muffiny kiwi</title><content type='html'>Nadeszła wiekopomna chwila, czyli premiera foremki na muffiny (wcześniej radziłam sobie przy pomocy foremek na tarteletki). Tym bardziej, że miałam stertę kiwi i zastanawiałam się co by tu zrobić (oprócz rozwiązania trywialnego, czyli po prostu dokonania odbioru w stanu surowego). Do owych dwóch czynników doszło kucharzątko żądne wrażeń. Przypomniał mi się przepis z bloga &lt;a href="http://madehealthier.com/2008/07/26/gold-kiwi-muffins/"&gt;"Made Healthier"&lt;/a&gt; (tyle, że tam były żółte kiwi, których w życiu na oczy nie widziałam).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SZhyRXwMTdI/AAAAAAAAAKI/YwDJhV2hzNc/s1600-h/100_9370res.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SZhyRXwMTdI/AAAAAAAAAKI/YwDJhV2hzNc/s400/100_9370res.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5303114203988250066" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przepis:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;składniki suche:&lt;br /&gt;1,5 szklanki mąki 2000&lt;br /&gt;0,5 szklanki białej mąki&lt;br /&gt;0,5 szklanki cukru&lt;br /&gt;2 tsp proszku do pieczenia&lt;br /&gt;1 tsp matchy (ja dałam nieco więcej)&lt;br /&gt;1 tsp cukru waniliowego&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;składniki mokre:&lt;br /&gt;2 jajka&lt;br /&gt;Szklana mleka&lt;br /&gt;0,25 szklanki oleju&lt;br /&gt;1 tsp vanilla&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2 spore, obrane i pokrojone w kostkę kiwi&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dalej dziecinnie proste ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SZhx8JsndUI/AAAAAAAAAKA/jVXeZxLZpuo/s1600-h/100_9366res.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 300px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SZhx8JsndUI/AAAAAAAAAKA/jVXeZxLZpuo/s400/100_9366res.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5303113839437903170" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Suche składniki wymieszać z suchymi, mokre z mokrymi + kiwi, połączyć wszystkie razem (tak na szybko ;)) - napełnić wyłożoną papilotkami foremkę, piec 20 min w 200 stopniach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tych użyłam głównie mąki pełnoziarnistej dlatego nie są całkiem zielone, na mące białej kolor byłby bardziej widoczny, ale i tak były fajnie zielone, wyrośnięte i pyszne :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SZhzdkoK-LI/AAAAAAAAAKY/XNf1YFk8pRM/s1600-h/100_9385res.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 298px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SZhzdkoK-LI/AAAAAAAAAKY/XNf1YFk8pRM/s400/100_9385res.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5303115513114327218" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6496311176398476113-7323325483108268883?l=4nuc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://4nuc.blogspot.com/feeds/7323325483108268883/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6496311176398476113&amp;postID=7323325483108268883' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/7323325483108268883'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/7323325483108268883'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://4nuc.blogspot.com/2009/02/muffiny-kiwi.html' title='Muffiny kiwi'/><author><name>jabberwocky</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05571408004117073122</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SZhyRXwMTdI/AAAAAAAAAKI/YwDJhV2hzNc/s72-c/100_9370res.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6496311176398476113.post-2427106098076444342</id><published>2009-02-09T02:15:00.005+01:00</published><updated>2009-02-09T02:55:08.387+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='inne'/><title type='text'>Kardemummaskorpor bakat av hel-vete ]:-&gt;</title><content type='html'>&lt;a href="http://atinabc.blox.pl/2009/01/Tydzien-Skandynawski-zaproszenie.html" mce_href="http://atinabc.blox.pl/2009/01/Tydzien-Skandynawski-zaproszenie.html"&gt;&lt;img alt="Tydzień Skandynawski 02-08.02.2009" src="http://atinabc.blox.pl/resource/tydzienskandynawski.jpg" mce_src="http://atinabc.blox.pl/resource/tydzienskandynawski.jpg" name="AGMOID0" align="right" /&gt;&lt;/a&gt; Na koniec tygodnia skandynawskiego - z pełnoziarnistą mąką, w ogniu piekielnym wypieczone - true oldschool swedish kardemummaskorpor :) Przepis &lt;a href="http://www.arla.se/Default____17653.aspx?RecipeID=15518"&gt;stąd&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;25g drożdży (ja dałam paczkę instant)&lt;br /&gt;szklanka dl mleka&lt;br /&gt;75 ml masła&lt;br /&gt;pół łyżeczki soli&lt;br /&gt;2 łyżki cukru&lt;br /&gt;3/4 łyżki świeżo zmielonego kardamonu&lt;br /&gt;3 szkl mąki pszennej (tutaj 2:1 pełnoziarnistej:zwykłej)&lt;br /&gt;pół łyżeczki proszku do pieczenia&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;drożdże rozprowadzić w ciepłym mleku z cukrem. Dodać kardamon, sól i tłuszcz. Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia, dodać płyn, zagnieść ciasto, odstawić na pół godziny do wyrośnięcia. Po tym czasie jeszcze raz zagnieść, uformować 30 bułeczek, zostawić na 20 min do wyrośnięcia. Piec ok 8 min w 225 stopniach. Kiedy ostygną, poprzekrawać i piec jeszcze chwilę, aż się zarumienią, następnie suszyć w 75 stopniach, przewracając od czasu do czasu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kurcze dobre to. Śmiem nawet rzec, że pyszne :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SY-FFWWY2GI/AAAAAAAAAJ4/20OUx_iWpXo/s1600-h/IMG_0114a.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 266px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SY-FFWWY2GI/AAAAAAAAAJ4/20OUx_iWpXo/s400/IMG_0114a.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5300601613383686242" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6496311176398476113-2427106098076444342?l=4nuc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://4nuc.blogspot.com/feeds/2427106098076444342/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6496311176398476113&amp;postID=2427106098076444342' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/2427106098076444342'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/2427106098076444342'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://4nuc.blogspot.com/2009/02/kardemummaskorpor-bakat-av-hel-vete.html' title='Kardemummaskorpor bakat av hel-vete ]:-&gt;'/><author><name>jabberwocky</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05571408004117073122</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SY-FFWWY2GI/AAAAAAAAAJ4/20OUx_iWpXo/s72-c/IMG_0114a.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6496311176398476113.post-4876479274278685761</id><published>2009-02-08T12:54:00.005+01:00</published><updated>2009-02-08T13:06:40.523+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='drobne desery'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='napoje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na zimno'/><title type='text'>Fika</title><content type='html'>&lt;a href="http://atinabc.blox.pl/2009/01/Tydzien-Skandynawski-zaproszenie.html" mce_href="http://atinabc.blox.pl/2009/01/Tydzien-Skandynawski-zaproszenie.html"&gt;&lt;img alt="Tydzień Skandynawski 02-08.02.2009" src="http://atinabc.blox.pl/resource/tydzienskandynawski.jpg" mce_src="http://atinabc.blox.pl/resource/tydzienskandynawski.jpg" name="AGMOID0" align="right" /&gt;&lt;/a&gt;Chokoladboll kiedyś nazywały się negerboll, jednak ze względów wiadomych nazwę zmieniono. Czy naszego "murzynka" spotka ten sam los?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No ale do rzeczy :) Przepis wzięty z &lt;a href="http://en.wikibooks.org/wiki/Cookbook:Chokladboll"&gt;wikibooks&lt;/a&gt;:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Chokoladboll&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;8 dl płatków owsianych (błyskawicznych)&lt;br /&gt;3 dl cukru (ja wzięłam trzcinowy)&lt;br /&gt;90ml kakaa&lt;br /&gt;1 tbsp cukru waniliowego&lt;br /&gt;150g masła&lt;br /&gt;90ml zimnej kawy&lt;br /&gt;wiórka kokosowe tudzież inne rzeczy do obtoczenia&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wymieszać w misce płatki owsiane, cukier, kakao i cukier waniliowy. Wymieszać wszystko z masłem (najlepiej rękami, potem i tak je ubrudzimy przy formowaniu kulek). Dodać kawę. Formować kulki φ30 i obtaczać je w wiórkach kokosowych. Przed podaniem przynajmniej godzinę chłodzić w lodówce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SY7KJvxZhRI/AAAAAAAAAJo/bu8MaJYIlm8/s1600-h/IMG_0118a.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 264px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SY7KJvxZhRI/AAAAAAAAAJo/bu8MaJYIlm8/s400/IMG_0118a.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5300396080252945682" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Chokoladboll to tradycyjne szwedzkie słodycze podawane do kawy (Szwedzi to straszni kawopijcy - na picie kawy mają specjalną nazwę: "fika" - która oznacza nie tylko samo spożywanie tego napoju, a jego znaczenie rozciąga się od randki po przerwę w pracy). Coby tradycji stało się za dość kawa musi być. Tyle, że po duńsku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Kawa po duńsku&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1l kawy&lt;br /&gt;pół kubka rumu&lt;br /&gt;kawałek kory cynamonu&lt;br /&gt;3 łyżki cukru (ja brałam trzcinowy)&lt;br /&gt;6 goździków&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zalać kawą pozostałe składniki, trzymać na małym ogniu przez 2h (u mnie - dzbanek i podgrzewacz).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SY7KZvinG9I/AAAAAAAAAJw/1mqhAdGYF-A/s1600-h/IMG_0129a.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 266px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SY7KZvinG9I/AAAAAAAAAJw/1mqhAdGYF-A/s400/IMG_0129a.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5300396355068828626" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6496311176398476113-4876479274278685761?l=4nuc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://4nuc.blogspot.com/feeds/4876479274278685761/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6496311176398476113&amp;postID=4876479274278685761' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/4876479274278685761'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/4876479274278685761'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://4nuc.blogspot.com/2009/02/fika.html' title='Fika'/><author><name>jabberwocky</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05571408004117073122</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SY7KJvxZhRI/AAAAAAAAAJo/bu8MaJYIlm8/s72-c/IMG_0118a.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6496311176398476113.post-4767651934749273282</id><published>2009-02-08T02:16:00.003+01:00</published><updated>2009-02-08T02:30:05.536+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='napoje'/><title type='text'>Apelsinogg</title><content type='html'>&lt;a href="http://atinabc.blox.pl/2009/01/Tydzien-Skandynawski-zaproszenie.html" mce_href="http://atinabc.blox.pl/2009/01/Tydzien-Skandynawski-zaproszenie.html"&gt;&lt;img alt="Tydzień Skandynawski 02-08.02.2009" src="http://atinabc.blox.pl/resource/tydzienskandynawski.jpg" mce_src="http://atinabc.blox.pl/resource/tydzienskandynawski.jpg" name="AGMOID0" align="right" /&gt;&lt;/a&gt;Kolejny prosty, szybki, pyszny i "jajcarski" przepis prosto ze Skandynawii. Z moich skromnych jak na razie obserwacji wynika, że desery z tamtych okolic  się charakteryzują się tym, że często są szybkie tudzież robione z banalnych składników, a efekt okazuje się zaskakujący. Tak jest i tym razem - oto przepis na wyczajony na pewnej &lt;a href="http://www.icakuriren.se/recept_visa.asp?iId=3936"&gt;szwedzkiej stronie&lt;/a&gt; apelsinogg :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1 jajko&lt;br /&gt;2 pomarańcze&lt;br /&gt;łyżeczka miodu&lt;br /&gt;cynamon&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jajko ubić na kogel-mogel, w miksować sok wyciśnięty z pomarańczy i miód, posypać cynamonem. Nadspodziewanie dobry :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SY4z5W_wSHI/AAAAAAAAAJg/FqwPyxZFBrw/s1600-h/Obraz+027a.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 307px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SY4z5W_wSHI/AAAAAAAAAJg/FqwPyxZFBrw/s400/Obraz+027a.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5300230871980198002" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6496311176398476113-4767651934749273282?l=4nuc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://4nuc.blogspot.com/feeds/4767651934749273282/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6496311176398476113&amp;postID=4767651934749273282' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/4767651934749273282'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/4767651934749273282'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://4nuc.blogspot.com/2009/02/apelsinogg.html' title='Apelsinogg'/><author><name>jabberwocky</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05571408004117073122</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SY4z5W_wSHI/AAAAAAAAAJg/FqwPyxZFBrw/s72-c/Obraz+027a.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6496311176398476113.post-1019773086599819683</id><published>2009-02-07T01:26:00.004+01:00</published><updated>2009-02-07T01:32:04.810+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='drobne desery'/><title type='text'>Trollkrem</title><content type='html'>&lt;a href="http://atinabc.blox.pl/2009/01/Tydzien-Skandynawski-zaproszenie.html" mce_href="http://atinabc.blox.pl/2009/01/Tydzien-Skandynawski-zaproszenie.html"&gt;&lt;img alt="Tydzień Skandynawski 02-08.02.2009" src="http://atinabc.blox.pl/resource/tydzienskandynawski.jpg" mce_src="http://atinabc.blox.pl/resource/tydzienskandynawski.jpg" name="AGMOID0" align="right" /&gt;&lt;/a&gt;Trollkrem to tradycyjny deser sylwestrowy w Norwegii. Dzisiejsze zdjęcie jest tragiczne, wiem o tym (nie było warunków żeby zrobić lepsze) za to deser jest tak pyszny, że nie mam wyrzutów sumienia - a i zdjęcie lepsze pewnie też się niedługo znajdzie, bo powtarzać zamierzam :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;A przepis brzmi tak:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- 2 białka&lt;br /&gt;- 2 kubki świeżych czerwonych borówek lub pół kubka dżemu&lt;br /&gt;- cukier&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ubić pianę z białek, dodać owoce i cukier.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SYzWEFx8FaI/AAAAAAAAAJQ/dU2X0NGxEsY/s1600-h/100_9359a.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 239px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SYzWEFx8FaI/AAAAAAAAAJQ/dU2X0NGxEsY/s320/100_9359a.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5299846227267687842" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6496311176398476113-1019773086599819683?l=4nuc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://4nuc.blogspot.com/feeds/1019773086599819683/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6496311176398476113&amp;postID=1019773086599819683' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/1019773086599819683'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/1019773086599819683'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://4nuc.blogspot.com/2009/02/trollkrem.html' title='Trollkrem'/><author><name>jabberwocky</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05571408004117073122</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SYzWEFx8FaI/AAAAAAAAAJQ/dU2X0NGxEsY/s72-c/100_9359a.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6496311176398476113.post-7650866035085256488</id><published>2009-01-31T01:13:00.003+01:00</published><updated>2009-01-31T01:27:46.028+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='inne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Na obiad'/><title type='text'>Szwedzka zupa owocowa</title><content type='html'>&lt;a href="http://atinabc.blox.pl/2009/01/Tydzien-Skandynawski-zaproszenie.html" mce_href="http://atinabc.blox.pl/2009/01/Tydzien-Skandynawski-zaproszenie.html"&gt;&lt;img alt="Tydzień Skandynawski 02-08.02.2009" src="http://atinabc.blox.pl/resource/tydzienskandynawski.jpg" mce_src="http://atinabc.blox.pl/resource/tydzienskandynawski.jpg" name="AGMOID0" align="right" /&gt;&lt;/a&gt;Pewien falstart tygodnia skandynawskiego, ale cóż począć, jak lubi się tę kuchnię :) Zrobiłam ostatnio z przepisu z &lt;a href="http://www.recipezaar.com/Swedish-Fruit-Soup-238328"&gt;recipezaar&lt;/a&gt;. Można ją jeść zarówno na ciepło, jak i na zimno (wolę na zimno, na ciepło jakoś takie słodkie rzeczy mi nie wchodzą). Ale do rzeczy :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przepis:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- półtora kubka suszonych śliwek&lt;br /&gt;- sok winogronowy&lt;br /&gt;- kubek rodzynek&lt;br /&gt;- 2/3 kubka cukru (dałam sporo mniej)&lt;br /&gt;- 1 cytryna&lt;br /&gt;- 1/4 łyżeczki cynamonu&lt;br /&gt;- 1/4 łyżeczki soli&lt;br /&gt;- pół kubka tapioki&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zagotować śliwki w wodzie (takiej ilości, żeby tylko je przykrywała), jeśli mają pestki, usunąć. Dolać soku winogronowego tyle, żeby razem z wodą wyszedł litr. Wrzucić pozostałe składniki i zagotować, na końcu dodać tapiokę i gotować aż będzie przezroczysta. Smacznego!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SYOX_-Vh0sI/AAAAAAAAAJI/7ycKQLdsX6s/s1600-h/100_9341.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 346px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SYOX_-Vh0sI/AAAAAAAAAJI/7ycKQLdsX6s/s400/100_9341.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5297244712038683330" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6496311176398476113-7650866035085256488?l=4nuc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://4nuc.blogspot.com/feeds/7650866035085256488/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6496311176398476113&amp;postID=7650866035085256488' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/7650866035085256488'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/7650866035085256488'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://4nuc.blogspot.com/2009/01/szwedzka-zupa-owocowa.html' title='Szwedzka zupa owocowa'/><author><name>jabberwocky</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05571408004117073122</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SYOX_-Vh0sI/AAAAAAAAAJI/7ycKQLdsX6s/s72-c/100_9341.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6496311176398476113.post-3217739361586381461</id><published>2009-01-21T13:00:00.004+01:00</published><updated>2009-01-21T13:16:30.467+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='drobne desery'/><title type='text'>Grapefruit na ciepło z cynamonowym sosem</title><content type='html'>&lt;a href="http://grumko.blox.pl/resource/z_widelcem_przepisy.htm" target="_blank"&gt;&lt;img alt="Z widelcem po Eurpie" src="http://grumko.blox.pl/resource/europalogo.jpg" align="right" border="1" height="250" width="80" /&gt;&lt;/a&gt;Kuchnia skandynawska to jest to, co tygrysy lubią najbardziej :) Z jednej strony mnóstwo ryb, z drugiej korzenne przyprawy :) Jak oni to robią, świetna kuchnia, najlepsza muzyka, ciekawa kultura i historia... Ok język mają taki że można się zapluć - ale to też nawet ciekawe jest (uczę się Szwedzkiego od niedawna :))&lt;br /&gt;Wobec powyższych, nawet mimo zbliżającej się sesji i totalnego braku czasu (stąd moja dłuższa nieobecność na blogu...), nie mogłam przegapić trwającej obecnie zabawy "Z widelcem po Europie" &lt;a href="http://grumko.blox.pl/html"&gt;Ireny i Andrzeja &lt;/a&gt;(do tego zbliżającego się &lt;a href="http://atinabc.blox.pl/"&gt;tygodnia skandynawskiego&lt;/a&gt;).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szperając nieco po stronach kulinarnych, znalazłam ciekawy sposób na &lt;a href="http://www.icakuriren.se/recept_visa.asp?iId=3853"&gt;podanie grapefruita&lt;/a&gt; - jako, że miałam dziś wolny poranek, zrobiłam go na śniadanie. Zagości u mnie na stałe :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przepis: &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2 czerwone grapefruity&lt;br /&gt;3 łyżeczki brązowego cukru&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;sos:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;2dl śmietanki do kawy&lt;br /&gt;4 żółtka&lt;br /&gt;0.5dl cukru&lt;br /&gt;cynamon&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wymieszać składniki w rondlu, zagotować aż zgęstnieje, ostudzić. Połówki grapefruitów posypać cukrem i piec w 200 stopniach ok 10minut. Podawać na gorąco, z zimnym sosem cynamonowym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SXcRxS20UlI/AAAAAAAAAI4/a2TZzn4LdDo/s1600-h/100_9293.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 306px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SXcRxS20UlI/AAAAAAAAAI4/a2TZzn4LdDo/s400/100_9293.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5293719425570329170" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6496311176398476113-3217739361586381461?l=4nuc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://4nuc.blogspot.com/feeds/3217739361586381461/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6496311176398476113&amp;postID=3217739361586381461' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/3217739361586381461'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/3217739361586381461'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://4nuc.blogspot.com/2009/01/grapefruit-na-ciepo-z-cynamonowym-sosem.html' title='Grapefruit na ciepło z cynamonowym sosem'/><author><name>jabberwocky</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05571408004117073122</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SXcRxS20UlI/AAAAAAAAAI4/a2TZzn4LdDo/s72-c/100_9293.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6496311176398476113.post-2921024499705104738</id><published>2008-12-19T23:48:00.000+01:00</published><updated>2008-12-19T23:49:14.711+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciastka i bułeczki'/><title type='text'>Idą święta...</title><content type='html'>Pierniczki upieczone, między jednym projektem a drugim. A amoniaczki porobię w kształcie profili walcowanych :) Eh piec się babie zachciało, jak zbrojenie żelbetu projektować trzeba.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Żeby nie było, przynajmniej całkowanie poćwiczyłam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SUwkJjKaRaI/AAAAAAAAAIg/T4SkhRLFeYE/s1600-h/pierniczki.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 286px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SUwkJjKaRaI/AAAAAAAAAIg/T4SkhRLFeYE/s400/pierniczki.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5281636209475077538" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6496311176398476113-2921024499705104738?l=4nuc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://4nuc.blogspot.com/feeds/2921024499705104738/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6496311176398476113&amp;postID=2921024499705104738' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/2921024499705104738'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/2921024499705104738'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://4nuc.blogspot.com/2008/12/id-wita.html' title='Idą święta...'/><author><name>jabberwocky</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05571408004117073122</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SUwkJjKaRaI/AAAAAAAAAIg/T4SkhRLFeYE/s72-c/pierniczki.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6496311176398476113.post-7712643987042411978</id><published>2008-11-30T21:31:00.000+01:00</published><updated>2008-11-30T22:00:47.442+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='inne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na zimno'/><title type='text'>Pumpiernik</title><content type='html'>&lt;a href="http://cosniecos.blox.pl/2008/10/Zaproszenie-Weekend-Korzenny.html"&gt;&lt;img src="http://cosniecos.blox.pl/resource/korzenie2nn.jpg" align="right" /&gt;&lt;/a&gt;Czyli "piernik" z pumpernikla (bez pieczenia). Przepis znalazłam kiedyś na &lt;a href="http://www.ugotuj.to/przepisy_kulinarne/1,87978,4183796,Slodkie_owocowe_lenistwo.html"&gt;ugotuj.to&lt;/a&gt;, wydał mi się ciekawy, dodałam do ulubionych "do zrobienia kiedyś". Teraz, wraz z weekendem korzennym nadszedł TEN dzień.  A oto on:&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;Pumpernikiel (pisało 200g, ja dałam paczkę 250)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;300g gorzkiej czekolady&lt;/li&gt;&lt;li&gt;łyżeczka przyprawy piernikowej&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1/2-2/3 szklanki piwa&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;Pumpernikiel pokruszyć, czekoladę roztopić, następnie dodać do niej piwo i przyprawę, pokruszony pumpernikiel i wymieszać. Wylać do formy (np na dno tortownicy) i schłodzić przez parę godzin.  Ja wylałam 2 warstwy, które następnie przełożyłam korzennym agrestem (&lt;a href="http://4nuc.blogspot.com/2008/08/spiarnia.html"&gt;przepis&lt;/a&gt;), który okazał się idealnym dodatkiem :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Piernik" jest dość ciężki, mocno czekoladowy - na zdjęciu nie prezentuje się, ale mi osobiście bardzo smakuje, aczkolwiek wątpię, czy jeszcze kiedyś go zrobię, bo bomba kaloryczna z niego okrutna :) (choć fajny by z tego wyszedł torcik, gdyby zrobić z większej porcji...)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/STKUpNdc0EI/AAAAAAAAAIY/Gpkc-oCT4LY/s1600-h/pumperpiernik.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 312px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/STKUpNdc0EI/AAAAAAAAAIY/Gpkc-oCT4LY/s400/pumperpiernik.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5274441549313003586" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6496311176398476113-7712643987042411978?l=4nuc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://4nuc.blogspot.com/feeds/7712643987042411978/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6496311176398476113&amp;postID=7712643987042411978' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/7712643987042411978'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/7712643987042411978'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://4nuc.blogspot.com/2008/11/pumpiernik.html' title='Pumpiernik'/><author><name>jabberwocky</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05571408004117073122</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/STKUpNdc0EI/AAAAAAAAAIY/Gpkc-oCT4LY/s72-c/pumperpiernik.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6496311176398476113.post-7038926437718046767</id><published>2008-11-30T21:30:00.000+01:00</published><updated>2008-11-30T22:00:08.005+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przetwory'/><title type='text'>Korzenny agrest</title><content type='html'>&lt;span&gt;Był w poście zbiorowym, ale zasłużył na specjalne potraktowanie, bo okazał się świetny :) W przyszłym roku pozycja obowiązkowa!&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;Przepis wyszperałam kiedyś &lt;a href="http://www.vintagerecipes.net/books/pennsylvania_dutch_cooking/spiced_gooseberries_1.php"&gt;tutaj&lt;/a&gt; przy okazji nadmiaru agrestu, postanowiłam spróbować, jako, że nie przepadam za mdłymi dżemami agrestowymi, a i agrest był już dość dojrzały.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;Okazał siębyć strzałem w dziesiątkę - aromatyczny, nie mdły, idealny do pierników, pierniczków :)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;. 5 funtów dorzałego agrstu&lt;br /&gt;. 4 funty brązowego cukru&lt;br /&gt;. 2 szklanki octu winnego&lt;br /&gt;. 2 łyżki goździków&lt;br /&gt;. 3 łyżeczki cynamonu&lt;br /&gt;. 3 łyżeczki gałki muszkatołowej&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Sposób przyrządzenia&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Umyć i obrać agrest, smażyć z resztą składników, aż dżem będzie miał właściwą konsystencję, nałożyć do słoików.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6496311176398476113-7038926437718046767?l=4nuc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://4nuc.blogspot.com/feeds/7038926437718046767/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6496311176398476113&amp;postID=7038926437718046767' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/7038926437718046767'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/7038926437718046767'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://4nuc.blogspot.com/2008/07/spiarnia.html' title='Korzenny agrest'/><author><name>jabberwocky</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05571408004117073122</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6496311176398476113.post-2694820427470233877</id><published>2008-11-30T13:15:00.008+01:00</published><updated>2008-11-30T22:05:10.237+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='drobne desery'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jogurty i koktajle'/><title type='text'>Korzenny deser jogurtowo - mandarynkowy</title><content type='html'>&lt;a href="http://palcelizac.blogspot.com/2008/11/zapraszam-na-cytrusowa-chwilke.html"&gt;&lt;img src="http://3.bp.blogspot.com/_5uLBgy8grA8/SS2r2h2VfUI/AAAAAAAAA6Y/rBRC3JllxPA/s400/citrus-moment.jpg" align="right" height="180" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://cosniecos.blox.pl/2008/10/Zaproszenie-Weekend-Korzenny.html"&gt;&lt;img src="http://cosniecos.blox.pl/resource/korzenie2nn.jpg" align="right" /&gt;&lt;/a&gt;Czyli cytrusowa chwilka w korzenny weekend- jako że jedno z drugim bardzo pasuje. Nic skomplikowanego (chwilka to chwilka!).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Skład (2 porcje):&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;Jogurt korzenny:&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt; &lt;ol&gt;&lt;li&gt;Litr mleka&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Kubeczek jogurtu naturalnego&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Kawałek kory cynamonowej&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Kawałek laski wanilii&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Kilka (naście ;)) zierenek kardamonu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Kawałek imbiru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Kilka goździków&lt;/li&gt;&lt;li&gt;(dobrze, kiedy część przypraw jest zmielona wtedy będą "naocznie" wyczuwalne w jogurcie)&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;2 mandarynki &lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;Cynamon i kandyzowane skórki pomarańczowe&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;br /&gt;1. Jogurt robimy dzień wcześniej - gotujemy mleko z wszystkimi przyprawami ok 0,5 godziny, pozostawiamy, aby ostygł do temperatury ok 40-50 stopni (temperaturę można sprawdzić "na palucha" :)), wyciągamy przyprawy, dodajemy jogurt,porządnie mieszamy. Odstawiamy w ciepłe miejsce, ew pod pierzynę na parę godzin. Kiedy nabierze konsystencji jogurtu, przekładamy do lodówki na parę godzin.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. Mieszamy jogurt (dodajemy jeszcze skórki pomarańczowe), nakładamy razem z mandarynką i skórkami pomarańczowymi do naczynka, posypujemy cynamonem&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/STKHqaxbmhI/AAAAAAAAAIQ/EfjjOd048WA/s1600-h/cytrus.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 310px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/STKHqaxbmhI/AAAAAAAAAIQ/EfjjOd048WA/s400/cytrus.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5274427276415179282" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6496311176398476113-2694820427470233877?l=4nuc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://4nuc.blogspot.com/feeds/2694820427470233877/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6496311176398476113&amp;postID=2694820427470233877' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/2694820427470233877'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/2694820427470233877'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://4nuc.blogspot.com/2008/11/korzenny-deser-jogurtowo-mandarynkowy.html' title='Korzenny deser jogurtowo - mandarynkowy'/><author><name>jabberwocky</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05571408004117073122</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_5uLBgy8grA8/SS2r2h2VfUI/AAAAAAAAA6Y/rBRC3JllxPA/s72-c/citrus-moment.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6496311176398476113.post-8213051808521695963</id><published>2008-11-30T00:40:00.003+01:00</published><updated>2008-11-30T01:03:54.549+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bułki i chleby'/><title type='text'>Chleb kardamonowo-anyżkowy (na zakwasie)</title><content type='html'>&lt;a href="http://cosniecos.blox.pl/2008/10/Zaproszenie-Weekend-Korzenny.html"&gt;&lt;img src="http://cosniecos.blox.pl/resource/korzenie2nn.jpg" align="right" /&gt;&lt;/a&gt;Strasznie chlebowo się tu ostatnio zrobiło :)  Postaram się jutro urozmaicić menu, w końcu weekend korzenny mamy, czyli to, co tygrysy lubią najbardziej!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W każdym razie dzisiaj coś, czym sięzachwyciłam po ukrojeniu pierwszej kromki :) Przepis na ten chleb opublikowała w swoim czasie &lt;a href="http://whiteplate.blogspot.com/"&gt;Liska&lt;/a&gt; na &lt;a href="http://www.cincin.cc/index.php?showtopic=7268"&gt;cincinie&lt;/a&gt;. Jako, że jestem maniaczką kardamonu musiałam wypróbować :) Chleb wyszedł pyszny, bardzo aromatyczny (co akurat nie każdemu może odpowiadać), jest dość wilgotny, ma sporo dziurek, ja się nim zajadałam :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A oto przepis:&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;240 g gorącej wody o temp. ok. 80 st C + 50 g mąki żytniej - dokładnie wymieszać, uważając, żeby nie zrobiły się kluchy i zostawić na noc.&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;Na drugi dzień wymieszać  z: &lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;            200 g żytniego zakwasu&lt;br /&gt;       40 g miodu&lt;br /&gt;       50 g wody&lt;br /&gt;       300 g mąki żytniej (dałam po połowie chlebową i razową)&lt;br /&gt;       1 łyżeczka soli&lt;br /&gt;       łyżeczka ugniecionych nasion kardamonu (no dobra, dałam ciut więcej ;))&lt;br /&gt;       łyżeczka nasion anyżu&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyrobiłam ciasto, zostawiłam do wyrośnięcia, potem znów przemieszałam, i zostawiłam na drugie rośnięcie w keksówce. Piekłam jakieś 40min w temperaturze jakoś między 180 a 220 (w kuchence o dużym rozrzucie ;)) - po pół godzinie wyjęłam z foremki dla lepszej kontroli (chleb jest upieczony jak popukany od spodu daje głuchy odgłos)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;!--IBF.ATTACHMENT_136830--&gt;            &lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/STHS5u5zTJI/AAAAAAAAAH4/DkcWPMpaA8A/s1600-h/chleb_karadamonowy.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 350px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/STHS5u5zTJI/AAAAAAAAAH4/DkcWPMpaA8A/s400/chleb_karadamonowy.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5274228527912406162" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6496311176398476113-8213051808521695963?l=4nuc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://4nuc.blogspot.com/feeds/8213051808521695963/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6496311176398476113&amp;postID=8213051808521695963' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/8213051808521695963'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/8213051808521695963'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://4nuc.blogspot.com/2008/11/chleb-kardamonowo-anykowy-na-zakwasie.html' title='Chleb kardamonowo-anyżkowy (na zakwasie)'/><author><name>jabberwocky</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05571408004117073122</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/STHS5u5zTJI/AAAAAAAAAH4/DkcWPMpaA8A/s72-c/chleb_karadamonowy.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6496311176398476113.post-5831343933171408820</id><published>2008-11-23T21:18:00.004+01:00</published><updated>2008-11-23T22:50:49.055+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bułki i chleby'/><title type='text'>Bajgle na zakwasie</title><content type='html'>Znalazłam przepis na&lt;a href="http://arabeskawaniliowa.blogspot.com/2008/11/sourdough-bagels.html"&gt; blogu evenki&lt;/a&gt;. Jako że od dawna miałam ochotę na bajgle, a w lodówce wesoło bąbelkowało sobie pół słoika zakwasu... Od razu wpadły mi w oko :) Idealne na śniadanie (rosną w lodówce) - nie spodziewałam się, że aż takie pyszne wyjdą :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przepis &lt;/span&gt;(Te ilości to raczej z przymrużeniem oka należy potraktować ;)):&lt;br /&gt;- 693 g mąki pszennej&lt;br /&gt;- 304 g zakwasu  (u mnie żytni)&lt;br /&gt;- 308 g zimnej wody&lt;br /&gt;- 2,5 g (7/8 łyżeczki) drożdży instant&lt;br /&gt;- 13,5 g (2 i 1/4 łyżeczki) soli&lt;br /&gt;- 18 g (1 łyżka) cukru&lt;br /&gt;- 15 g (4 i 1/3 łyżeczki) proszku słodowego - dałam trochę cukru, ciut melasy...&lt;br /&gt;- 47 g mleka w proszku&lt;br /&gt;- 1 łyżka sody do gotowania&lt;br /&gt;- dodatki do posypania&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z 8 pierwszych składników zagnieść ciasto, zostawić na 10 min, ukulkać 10 kulek, znów odstawić na 10 min. W tym czasie przygotować blachy z pergaminem (w przepisie stoi jeszcze, że mają być posypane kaszą manną... ja jakoś nie widziałam potrzeby ;)) Z kulek zrobić bajgle (najlepiej wsadzając w środek palucha i obmacując brzegi) - a potem siup do lodówki. Rano nagrzać piekarnik do 230 stopni, zagotować wodę z sodą i wrzucać do niej poklika - na pół minuty, po czym włożyć do piekarnika i skręcić temperaturę do 200 stopni. Piec, aż się zarumienią ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SSnPfKAwbcI/AAAAAAAAAHo/-_DUhFEtz7Y/s1600-h/bajgle.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 301px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SSnPfKAwbcI/AAAAAAAAAHo/-_DUhFEtz7Y/s400/bajgle.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5271972972984298946" border="0" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6496311176398476113-5831343933171408820?l=4nuc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://4nuc.blogspot.com/feeds/5831343933171408820/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6496311176398476113&amp;postID=5831343933171408820' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/5831343933171408820'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/5831343933171408820'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://4nuc.blogspot.com/2008/11/bajgle-na-zakwasie.html' title='Bajgle na zakwasie'/><author><name>jabberwocky</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05571408004117073122</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SSnPfKAwbcI/AAAAAAAAAHo/-_DUhFEtz7Y/s72-c/bajgle.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6496311176398476113.post-1437712962987444169</id><published>2008-11-10T14:02:00.004+01:00</published><updated>2008-11-10T14:15:33.308+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta i serniki'/><title type='text'>Serik orzechowy</title><content type='html'>&lt;a href="http://mybestfood.blogspot.com/2008/10/blog-post.html"&gt;&lt;img src="http://3.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SP5vkQfhr1I/AAAAAAAACPg/CcatquI0kow/S1600-R/banner9.jpg" align="right" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Przepis zaczerpnęłam &lt;a href="http://mojewypieki.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?292263"&gt;z bloga Dorotus76&lt;/a&gt;, która z kolei znalazła go na &lt;a href="http://www.bakeorbreak.com/"&gt;bake or break&lt;/a&gt; (oj daleką drogę przeszedł...) - i o ile nie jestem jakąś wielką amatorką serników, a do tego ten ma milionpięćsetstodziewięćset kalorii, to jestem zachwycona i kiedyśtrzeba będzie jeszcze zrobić (już w nowym piekarniku, bo obecny woła o pomstę do nieba :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;A oto przepis:&lt;/span&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style=";font-family:georgia,palatino;font-size:100%;"  &gt;&lt;u&gt;Spód:&lt;/u&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;span style=";font-family:georgia,palatino;font-size:100%;"  &gt;1¾szklanki pokruszonych ciastek digestive&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style=";font-family:georgia,palatino;font-size:100%;"  &gt;1/3 szklanki rozpuszczonego masła &lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;/div&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style=";font-family:georgia,palatino;font-size:100%;"  &gt;Składniki na spód wymieszać, wcisnąć w dno formy (tortownicy) o średnicy 23 cm. Podpiec w temperaturze 175ºC przez 6 minut (ja nie podpiekałam bo mam kowbojską kuchenkę...).&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style=";font-family:georgia,palatino;font-size:100%;"  &gt;&lt;u&gt;Masa orzechowa: &lt;/u&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;span style=";font-family:georgia,palatino;font-size:100%;"  &gt;2/3 szklanki golden syrupu (dałam miód akacjowy)&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style=";font-family:georgia,palatino;font-size:100%;"  &gt;1/3 szklanki roztopionego masła&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style=";font-family:georgia,palatino;font-size:100%;"  &gt;1 łyżka ciemnego brązowego cukru (nie dałam)&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style=";font-family:georgia,palatino;font-size:100%;"  &gt;2 jaja&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style=";font-family:georgia,palatino;font-size:100%;"  &gt;1,5 szklanki posiekanych orzechów włoskich&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style=";font-family:georgia,palatino;font-size:100%;"  &gt;1 łyżeczka ekstraktu z wanilii&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;/div&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style=";font-family:georgia,palatino;font-size:100%;"  &gt;Wszystkie składniki wymieszać, podgrzać, gotować 8 - 10 minut do zgęstnienia, ciągle mieszając. Wylać na podpieczony spód i odstawić na bok.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style=";font-family:georgia,palatino;font-size:100%;"  &gt;&lt;u&gt;Masa serowa: &lt;/u&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;span style=";font-family:georgia,palatino;font-size:100%;"  &gt;750 g sera śmietankowego&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style=";font-family:georgia,palatino;font-size:100%;"  &gt;1 szklanka brązowego cukru (dałam jakieś 2/3 + łyżeczka melasy)&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style=";font-family:georgia,palatino;font-size:100%;"  &gt;2 łyżki mąki (dałam łyżkę kaszy manny i łyżkę mąki ziemniaczanej)&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style=";font-family:georgia,palatino;font-size:100%;"  &gt;4 jajka&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style=";font-family:georgia,palatino;font-size:100%;"  &gt;2/3 szklanki kremówki&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style=";font-family:georgia,palatino;font-size:100%;"  &gt;1 łyżeczka ekstraktu z wanilii&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;/div&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style=";font-family:georgia,palatino;font-size:100%;"  &gt;Twarożek ubić, dodawać stopniowo cukier, mąkę, jajka wbijać po jednym i dalej miksować. Na końcu wlać kremówkę i ekstrakt z wanilii, zmiksować. Masę serową wylać na masę orzechową, piec 1 godzinę w temperaturze 175ºC (piekłam trochę dłużej, bo dość wysoki był). Wystudzić i trzymać w lodówce minimum 4 h przed podaniem.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SRgx9iFBPDI/AAAAAAAAAHg/sD2Iaoefn5Y/s1600-h/sernik1.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SRgx9iFBPDI/AAAAAAAAAHg/sD2Iaoefn5Y/s400/sernik1.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5267014697399434290" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6496311176398476113-1437712962987444169?l=4nuc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://4nuc.blogspot.com/feeds/1437712962987444169/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6496311176398476113&amp;postID=1437712962987444169' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/1437712962987444169'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/1437712962987444169'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://4nuc.blogspot.com/2008/11/serik-orzechowy.html' title='Serik orzechowy'/><author><name>jabberwocky</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05571408004117073122</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SP5vkQfhr1I/AAAAAAAACPg/CcatquI0kow/s72-Rc/banner9.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6496311176398476113.post-2366435401436623741</id><published>2008-11-08T21:51:00.003+01:00</published><updated>2008-11-08T21:58:09.003+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Na obiad'/><title type='text'>Racuchy z jabłkami</title><content type='html'>&lt;a target="_blank" href="http://grumko.blox.pl/2008/10/Gotujemy-po-polsku-zaproszenie.html"&gt;&lt;img src="http://grumko.blox.pl/resource/logoflaga.jpg" alt="Gotujemy po polsku - 24.10. - 09.11.2008r." align="right" border="0" height="272" width="182" /&gt;&lt;/a&gt;Jest to chyba danie, które spośród wszystkich robię najczęściej. Tak raz na tydzień/dwa smażę - i w końcu przy okazji gotowania po polsku doczekały się wpisania  na blog :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;300g mąki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;0,5l kwaśnego mleka/kefiru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 jajka&lt;/li&gt;&lt;li&gt;łyżeczka proszku do pieczenia&lt;/li&gt;&lt;li&gt;spora micha jabłek&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;br /&gt;Jabłka obrać i pokroić w cienkie płatki, resztę składników wymieszać, dodać jabłka, smażyć na złoto. Podawać posypane cukrem lub z sokiem/konfiturą. Dobre i na ciepło, i na zimno :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SRX805FlUxI/AAAAAAAAAHY/FoSPPGGGjq0/s1600-h/racuchy.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 333px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SRX805FlUxI/AAAAAAAAAHY/FoSPPGGGjq0/s400/racuchy.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5266393324887298834" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6496311176398476113-2366435401436623741?l=4nuc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://4nuc.blogspot.com/feeds/2366435401436623741/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6496311176398476113&amp;postID=2366435401436623741' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/2366435401436623741'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/2366435401436623741'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://4nuc.blogspot.com/2008/11/racuchy-z-jabkami.html' title='Racuchy z jabłkami'/><author><name>jabberwocky</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05571408004117073122</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SRX805FlUxI/AAAAAAAAAHY/FoSPPGGGjq0/s72-c/racuchy.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6496311176398476113.post-7118246554624524281</id><published>2008-11-06T20:11:00.003+01:00</published><updated>2008-11-06T20:29:25.481+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Na obiad'/><title type='text'>Zalewajka prosto z akademika ;)</title><content type='html'>&lt;a target="_blank" href="http://grumko.blox.pl/2008/10/Gotujemy-po-polsku-zaproszenie.html"&gt;&lt;img src="http://grumko.blox.pl/resource/logoflaga.jpg" alt="Gotujemy po polsku - 24.10. - 09.11.2008r." align="right" border="0" height="272" width="182" /&gt;&lt;/a&gt;Kiedyś jadałam często, kiedy gotowała ją moja ciocia-babcia - na tyle, że strasznie mi zbrzydła, i patrzeć już na nią nie mogłam - ale po pewnym czasie, gdy jest raz na ruski rok, z powrotem bardzo mi smakuje, a ze względu na niski koszt i szybkość wykonania, jest idealną zupą na studencki stół. Nagotowałam ostatnio cały gar  i powoli likwiduję (odgrzewana jest nawet lepsza!)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przepis&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ziemniaki - ok 800g&lt;br /&gt;butelka żurku&lt;br /&gt;pół główki czosnku&lt;br /&gt;2 cebule&lt;br /&gt;marchew, seler, pietruszka&lt;br /&gt;ziele angielski, majeranek, sól, pieprz&lt;br /&gt;koperek&lt;br /&gt;olej&lt;br /&gt;kwaśna śmietana (ewentualnie)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cebulę pokroić i podsmażyć na oleju, ziemniaki, warzywa i przyprawy zagotować (w 2-l garnku), kiedy będą miękkie dodać cebulę i żurek, poczekać, aż się zagotuje. Podawać z koperkiem; można na talerzu rozbełtać z łyżką śmietany (ja akurat nie miałam).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SRNFHr4-2RI/AAAAAAAAAHQ/jwDxXZh_iQ0/s1600-h/zalewajka.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SRNFHr4-2RI/AAAAAAAAAHQ/jwDxXZh_iQ0/s400/zalewajka.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5265628387669367058" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6496311176398476113-7118246554624524281?l=4nuc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://4nuc.blogspot.com/feeds/7118246554624524281/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6496311176398476113&amp;postID=7118246554624524281' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/7118246554624524281'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/7118246554624524281'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://4nuc.blogspot.com/2008/11/zalewajka-prosto-z-akademika.html' title='Zalewajka prosto z akademika ;)'/><author><name>jabberwocky</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05571408004117073122</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SRNFHr4-2RI/AAAAAAAAAHQ/jwDxXZh_iQ0/s72-c/zalewajka.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6496311176398476113.post-8046626391172112431</id><published>2008-11-03T13:51:00.004+01:00</published><updated>2008-11-03T14:09:02.303+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Na obiad'/><title type='text'>Pancakes</title><content type='html'>Zawsze lubiłam puste, zwykłe naleśniki i nie dawałam się nikomu przekonać do wynalazków typu naleśniki z serem, z nutellą, jabłkami, czymoklwiek (herezje!!!) - podobnie z resztą, ja dziecię moje - no ale dziecię zachorowało, 2 dni nie jadło, próbowałam dać serek homo waniliowy - nie chciało... Zażyczyło sobie naleśniki - a że wiedziałam, że naleśnika pochłonie (moja krew!), postanowiłam zrobić coś grubszego,  coby się najadło - i tak zaświtał w mojej głowie pomysł robienia pancakesów - a że został otwarty serek - zjadłam z serkiem (dziecię oczywiście bez) - i rzec muszę, że były jeszcze lepsze, niż puste! Myślałam, że nie różnią się wiele od zwykłych, w końcu trochę tylko gęstsze i proszek do pieczenia - a tymczasem, mimo tylko jednego jajka, mają taki fajny "jajeczny" aromat,  bardzo delikatny smak.. rewelacja, polecam!  Przepis chomikuję, jeszcze nie raz pewnie zrobię, bo pyszne są :)&lt;br /&gt;&lt;p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SQ71zeeF3rI/AAAAAAAAAHE/HS8w0YA_3lA/s1600-h/pancakes.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 285px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SQ71zeeF3rI/AAAAAAAAAHE/HS8w0YA_3lA/s400/pancakes.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5264415279144099506" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; przepis (wychodzi 5 naleśników):&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;1 szklanka mąki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 łyżeczka cukru (ja zapomniałam... może i lepiej :)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 łyżeczki proszku do pieczenia&lt;/li&gt;&lt;li&gt;szczypta soli&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 jajko&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 szklanka mleka&lt;/li&gt;&lt;li&gt;pół szklanki wody&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 łyżki oleju&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;Ubić jajko, dodawać powoli resztę składników ciągle ubijając. Smażyć bez tłuszczu na patelni teflonowej (próbowałam z tłuszczem, nie wychodziły takie fajne).&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6496311176398476113-8046626391172112431?l=4nuc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://4nuc.blogspot.com/feeds/8046626391172112431/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6496311176398476113&amp;postID=8046626391172112431' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/8046626391172112431'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/8046626391172112431'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://4nuc.blogspot.com/2008/11/pancakes.html' title='Pancakes'/><author><name>jabberwocky</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05571408004117073122</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SQ71zeeF3rI/AAAAAAAAAHE/HS8w0YA_3lA/s72-c/pancakes.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6496311176398476113.post-5613187615424526236</id><published>2008-11-02T14:02:00.003+01:00</published><updated>2008-11-02T14:05:21.396+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='inne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='galaretki'/><title type='text'>lokum</title><content type='html'>"Dość twardych słodyczy! Chcę miękkich!" krzyczał sułtan, gdy złamał sobie ząb na kolejnym cukierku. Nadworny cukiernik czym prędzej wziął się do roboty, wymyśli przepic, spróbował... I nazwał swoje dzieło "rahat lokum", czyli "przyjemny kęs". Sułtan był zachwycony, a lokum jest jednym z najbardziej znanych tureckich wyrobów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Większość przepisów wymaga "cream of tartar", nie wiem, co on daje, pewnie sięnie dowiem, w każdym razie i bez niego jest fajne :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Skład:&lt;br /&gt;100g skrobii&lt;br /&gt;1l wody/soku&lt;br /&gt;250g cukru&lt;br /&gt;2 łyżki soku z cytryny&lt;br /&gt;Łyżka pektyny (opcjonalnie)&lt;br /&gt;Dodatki smakowe/barwniki&lt;br /&gt;orzechy - ok 2 garści (opcjonalnie)&lt;br /&gt;skrobia i cukier puder do obtoczenia&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z połowy wody, soku z cytryny i cukru ugotować surop, ze skrobii i reszty wody ogotować kisiel, dolać do niego syrop i dodatki, gotować na małym ogniu ok 30-45 minut, na koniec dodać orzechy. Wlać ok 1-1,5cm warstwę do wyłożonego papierem do pieczenia pojemnika (np tortownica 26cm) i schłodzić (parę godzin). Pokroić w kostki, obtoczyć w mieszaninie skrobii i cukru pudru, rozłożyć na deseczce, daćjeszcze chwilę odpocząć w chłodzie :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SQ2lFhQcPrI/AAAAAAAAAG8/UOaJ4Dn5OWU/s1600-h/lokum.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 294px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SQ2lFhQcPrI/AAAAAAAAAG8/UOaJ4Dn5OWU/s400/lokum.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5264045053711236786" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6496311176398476113-5613187615424526236?l=4nuc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://4nuc.blogspot.com/feeds/5613187615424526236/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6496311176398476113&amp;postID=5613187615424526236' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/5613187615424526236'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/5613187615424526236'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://4nuc.blogspot.com/2008/11/lokum.html' title='lokum'/><author><name>jabberwocky</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05571408004117073122</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SQ2lFhQcPrI/AAAAAAAAAG8/UOaJ4Dn5OWU/s72-c/lokum.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6496311176398476113.post-6190139220858118010</id><published>2008-10-17T22:20:00.005+02:00</published><updated>2008-10-17T22:58:50.209+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bułki i chleby'/><title type='text'>Mój pierwszy chleb na zakwasie</title><content type='html'>Zawsze myślałam, że to bardzo skomplikowane i ma małą szansę powodzenia... Ale jako, że moje motto życiowe brzmi "Co? Ja, *motyla noga* nie dam rady?" zakupiłam mąkę żytnią i zabrałam się do roboty. Na początek zakwas - z tego co ogólnie wyczytałam na necie wyszło, że trzeba zrobić z mąki i wody breję i postawić na kaloryferze, czasami dodając do słoika więcej brei. Pierwszy etap przeszłam. Jak brei było już całkiem sporo, przeszłam do etapu drugiego. Przejrzałam kilka przepisów, ale wszędzie była mowa o 2-3 łyżkach zakwasu, ewentualnie robieniu z nim jakichś cudów. Jakie 2-3 łyżki, ja mam tego cały słoik!!! W końcu, zachęcona komentarzami, zdecydowałam się na "&lt;a href="http://piekarniatatter.blogspot.com/2008/03/tatterowiec.html"&gt;Tatterowiec&lt;/a&gt;".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SPj8PsJJAXI/AAAAAAAAAGs/F5f6UTPTGUQ/s1600-h/chleb.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SPj8PsJJAXI/AAAAAAAAAGs/F5f6UTPTGUQ/s400/chleb.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5258229911432790386" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Przepis z lekką modyfikacją:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;400g zakwasu żytniego razowego&lt;br /&gt;150ml wody&lt;br /&gt;100g mąki żytniej razowej&lt;br /&gt;300g mąki pszennej chlebowej (nie miałam, dałam 100g razowej orkiszowej i 200 tortowej)&lt;br /&gt;1 łyżka soli&lt;br /&gt;1 łyżeczka demerary&lt;br /&gt;dodałam jeszcze po garstce pestek dyni i siemienia lnianego&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystko wymieszałam (lepkie bardzo było), odstawiłam na godzinę, wymieszałam jeszcze raz, przełożyłam do małej keksówki wysmarowanej oliwą i obsypanej otrębami, posmarowałam na wierzchu oliwą, przykryłam folią i wstawiłam do piekarnika z włączoną żarówką. Po ok. 2h chleb podwoił już swoją objętość, więc posypałąm tym i owym i przekręciłam pokrętło do pozycji "200" - kiedy się nagrzało, spryskałam chleb i piekarnik wodą. Po niecałej godzinie pieczenia był gotowy - rewelacyjnie smakuje i ma obłędnie chrupiącą skórkę :) Pierwsze koty za płoty, będę robić go częściej, zaraz dokarmię zwierza w słoiku coby na poniedziałek mieć na kanapki na drugie śniadanie - dzięki Tatter!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6496311176398476113-6190139220858118010?l=4nuc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://4nuc.blogspot.com/feeds/6190139220858118010/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6496311176398476113&amp;postID=6190139220858118010' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/6190139220858118010'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/6190139220858118010'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://4nuc.blogspot.com/2008/10/mj-pierwszy-chleb-na-zakwasie.html' title='Mój pierwszy chleb na zakwasie'/><author><name>jabberwocky</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05571408004117073122</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SPj8PsJJAXI/AAAAAAAAAGs/F5f6UTPTGUQ/s72-c/chleb.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6496311176398476113.post-9202979732952066169</id><published>2008-10-11T00:00:00.004+02:00</published><updated>2008-10-11T00:36:43.372+02:00</updated><title type='text'>Ziemniaki truflowe</title><content type='html'>&lt;a target="_blank" href="http://www.smakimprezy.pl/2008/09/25/ziemniaczany-tydzien-2/"&gt;&lt;img src="http://www.smakimprezy.pl/images/ziemniaczany_tydzien_II/ziemniaczany_tydzien_II.gif" alt="Ziemniaczany Tydzień część II 3-12.X.2008" style="float: right;" border="0" height="180" width="120" /&gt;&lt;/a&gt;Tym razem nie przepis, a ot taka ciekawostka z okazji ziemniaczanego tygodnia: ziemniaki truflowe. Kusiły mnie od jakiegoś czasu, no ale że są droższe od zwykłych ziemniaków, a ja koneserem ziemniaków nie jestem - skusiłam się w końcu na zakup kilku z powodu owej doniosłej okazji. Ugotowałam je na parze, popietruszkowałam (masłować ziemniaków ponoć nie wolno) - okazało się, że smakują... praktycznie jak zwykłe kartofle - gdzieś kiedyś czytałam, że lekko orzechowo - jakoś nie czułam, a orzecha to zawsze można do kartofli wszucić... (o właśnie... szalone pomysły się zaczynają lęgnąć). Choć efekt wizualny jest świetny (na zdjęciu mniej fioletowe, niż w rzeczywistości, tak światło padało a zbyt głodna już byłam, żeby kombinować):&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SO_R0Gh0yKI/AAAAAAAAAGc/dYrLVOnYIIM/s1600-h/ziemniaki.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SO_R0Gh0yKI/AAAAAAAAAGc/dYrLVOnYIIM/s400/ziemniaki.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5255649983200544930" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Tak post scriptum: Zaczął się rok akademicki, więc na szaleństwa w kuchni mniej czasu, a i z dostępnością sprzętu różnie bywa - więc prawdopodobnie zmieni mi się nieco formuła bloga -  bardziej studencko będzie :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6496311176398476113-9202979732952066169?l=4nuc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://4nuc.blogspot.com/feeds/9202979732952066169/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6496311176398476113&amp;postID=9202979732952066169' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/9202979732952066169'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/9202979732952066169'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://4nuc.blogspot.com/2008/10/ziemniaki-truflowe.html' title='Ziemniaki truflowe'/><author><name>jabberwocky</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05571408004117073122</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SO_R0Gh0yKI/AAAAAAAAAGc/dYrLVOnYIIM/s72-c/ziemniaki.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6496311176398476113.post-7401282305472192927</id><published>2008-10-03T21:02:00.005+02:00</published><updated>2008-10-03T22:50:02.339+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bułki i chleby'/><title type='text'>Zielono mi... (matchabułeczki)</title><content type='html'>Szaleństw z Matchą ciąg dalszy (nowa paczka już w drodze, więc mogę zaszaleć i skończyć poprzednią). Od pewnego czasu chodziły za mną bułeczki z matchą (kiedyś wypatrzyłam na &lt;a href="http://happyhomebaking.blogspot.com/2008/09/for-love-of-matcha.html"&gt;tym&lt;/a&gt; blogu i stwierdziłąm, że mus) - dziś uznałam, że nadszedł TEN dzień.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SOZs7w20mcI/AAAAAAAAAGU/MuxrLaNFF_c/s1600-h/matchabuns2.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SOZs7w20mcI/AAAAAAAAAGU/MuxrLaNFF_c/s400/matchabuns2.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5253005789357185474" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Przepis:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;400g mąki&lt;br /&gt;2 łyżeczki matchy&lt;br /&gt;łyżeczka drożdży instant&lt;br /&gt;szklanka mleka&lt;br /&gt;30g cukru&lt;br /&gt;pół łyżeczki soli&lt;br /&gt;30g stopionego masła&lt;br /&gt;pasta z fasolki azuki*&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z cukru, mąki, mleka, drożdży zaczęłam wyrabiać ciasto, na koniec wlałam jeszcze masło; kiedy się wyrobiło, odstawiłam do wyrośnięcia (u mnie godzina, ciepło było), podzieliłam na 15 części, odstawiłam na chwilę, potem nadziałam pastą z azuki, odstawiłam jeszcze na jakieś 20-30 min, piekłam w 180 stopniach, aż się upiekły ;) Bułeczki są mięciutkie, nie są bardzo słodkie, smak hetbaty nie jest bardzo narzucający się - taki akurat fajnie wyczuwalny - no i mina osoby, która bez zbytnich oględzin szybko chwyci za bułkę, ugryzie i zobaczy jej kolor jest bezbłędna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*Pasta z azuki - namoczyć fasolkę azuki na noc, potem gotować, aż się rozgotuje, posłodzić (tak dość sporo, słodkie ma być), dodać trochę oleju i  zmiksować. Jeśli jest za rzadka,  jeszcze chwilę pogotować aż do uzyskania odpowiedniej (pastowatej) konstystencji - świetnie pasuje do matchy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SOZs2vF2StI/AAAAAAAAAGM/gNXoCXIoL1Q/s1600-h/matchabuns.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SOZs2vF2StI/AAAAAAAAAGM/gNXoCXIoL1Q/s400/matchabuns.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5253005702983994066" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6496311176398476113-7401282305472192927?l=4nuc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://4nuc.blogspot.com/feeds/7401282305472192927/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6496311176398476113&amp;postID=7401282305472192927' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/7401282305472192927'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/7401282305472192927'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://4nuc.blogspot.com/2008/10/zielono-mi-matchabueczki.html' title='Zielono mi... (matchabułeczki)'/><author><name>jabberwocky</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05571408004117073122</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SOZs7w20mcI/AAAAAAAAAGU/MuxrLaNFF_c/s72-c/matchabuns2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6496311176398476113.post-4422650448292278386</id><published>2008-09-30T23:53:00.005+02:00</published><updated>2008-10-01T00:08:36.946+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='napoje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jogurty i koktajle'/><title type='text'>Matcha jogurtowa</title><content type='html'>Uwielbiam tę herbatę - smakuje świetnie, ma obłędny kolor, a wyczyniać z nią można cuda-cudeńka. Zanim pierwszy raz jej spróbowałam, myślałam o niej jako ot, takiej tam ciekawostce - tymczasem stałą się dla mnie odkryciem roku.  Szkoda tylko, że nie ma jej w sklepie za rogiem ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SOKgzdv5M5I/AAAAAAAAAF8/Sqm-1wMB0Hw/s1600-h/matchajogurt.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SOKgzdv5M5I/AAAAAAAAAF8/Sqm-1wMB0Hw/s400/matchajogurt.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5251936921486701458" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;1 łyżeczka matchy&lt;br /&gt;pół szklanki jogurtu naturalnego&lt;br /&gt;pół szklanki mleka&lt;br /&gt;cukier (niekoniecznie)&lt;br /&gt;lód (niekoniecznie)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Matchę zalać odrobiną gorącej wody i porządnie wymieszać. Zmiksować mleko z jogurtem i cukrem, połączyć wszystkie składniki, wymieszać (można wtedy porobić fajne wzorki...) lub zmiksować (żeby była pianka...). Polecam, pycha!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SOKgXAykIII/AAAAAAAAAF0/NyqolnQhJXg/s1600-h/matchajogurt.jpg"&gt;&lt;span style="display: block;" id="formatbar_Buttons"&gt;&lt;span class="on down" style="display: block;" id="formatbar_JustifyCenter" title="Wyrównaj do środka" onmouseover="ButtonHoverOn(this);" onmouseout="ButtonHoverOff(this);" onmouseup="" onmousedown="CheckFormatting(event);FormatbarButton('richeditorframe', this, 11);ButtonMouseDown(this);"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SOKgXAykIII/AAAAAAAAAF0/NyqolnQhJXg/s1600-h/matchajogurt.jpg"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6496311176398476113-4422650448292278386?l=4nuc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://4nuc.blogspot.com/feeds/4422650448292278386/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6496311176398476113&amp;postID=4422650448292278386' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/4422650448292278386'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/4422650448292278386'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://4nuc.blogspot.com/2008/09/matcha-jogurtowa.html' title='Matcha jogurtowa'/><author><name>jabberwocky</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05571408004117073122</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SOKgzdv5M5I/AAAAAAAAAF8/Sqm-1wMB0Hw/s72-c/matchajogurt.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6496311176398476113.post-5145226965733752453</id><published>2008-09-28T22:47:00.004+02:00</published><updated>2008-09-28T23:02:49.257+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jogurty i koktajle'/><title type='text'>Jogurt jabłkowy</title><content type='html'>&lt;a href="http://palcelizac.blogspot.com/2008/09/zaproszenie.html"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_5uLBgy8grA8/SNgd5AmYpFI/AAAAAAAAAvc/XvoA6mQN0b8/s400/Apple-Day.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Z okazji dnia jabłka. Pomysł na obchody, jak z tego typu imprezami bywa narodził się spontanicznie. Początkowo miałam nie brać udziału, bo nic oryginalnego do głowy mi nie przychodziło, a że ciasta i tak było napieczonego nieco, to stwierdziłam, że nie kombinuję, bo to nie będzie bezpieczne ;) No ale robiąc dziś jogurt zerknęłam na stojące obok jabłka i stwierdziłam, że może tym razem jabłkowy? Jak pomyślałam, tak uczyniłam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Jogurt jabłkowy&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1l mleka&lt;br /&gt;jogurt z żywymi kulturami bakterii&lt;br /&gt;1 jabłko&lt;br /&gt;garść jabłek suszonych&lt;br /&gt;łyżka cukru&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mleko zagotować (chyba, że jest UHT). Jabłka pokroić w kostki. Zrobić z tego jogurt dostępną sobie metodą, podaję wymagającą najmniej sprzętu: kiedy mleko ostygnie do temperatury ok 50 stopni, dodać do niego jogurt i resztę składników, porządnie wymieszać, włożyć pod pierzynę. Po paru godzinach przełożyć do lodówki.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SN_tkEyvhYI/AAAAAAAAAFE/Crpjmc95nH4/s1600-h/jogurtjablkowy.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SN_tkEyvhYI/AAAAAAAAAFE/Crpjmc95nH4/s400/jogurtjablkowy.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5251176894554932610" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6496311176398476113-5145226965733752453?l=4nuc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://4nuc.blogspot.com/feeds/5145226965733752453/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6496311176398476113&amp;postID=5145226965733752453' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/5145226965733752453'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/5145226965733752453'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://4nuc.blogspot.com/2008/09/jogurt-jabkowy.html' title='Jogurt jabłkowy'/><author><name>jabberwocky</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05571408004117073122</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_5uLBgy8grA8/SNgd5AmYpFI/AAAAAAAAAvc/XvoA6mQN0b8/s72-c/Apple-Day.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6496311176398476113.post-3545941760691243265</id><published>2008-09-26T21:12:00.007+02:00</published><updated>2008-09-26T21:38:19.776+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciastka i bułeczki'/><title type='text'>Drożdżówki kokosowe</title><content type='html'>Zastanawiałam się, co by tu zrobić z resztką mleczka kokosowego - no i trafiłam na &lt;a href="http://palcelizac.blogspot.com/"&gt;blogu Tatter&lt;/a&gt; na ten przepis - od razu przypadł mi do gustu - mleko kooksowe i wiórki do środka drożdżowego? Tego jeszcze nie było! Oto ten przepis (z drobnymi modyfikacjami, wiadomo, jak jest ;)):&lt;br /&gt;&lt;p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SN04I2RocHI/AAAAAAAAAEk/AHAaP_cSkTg/s1600-h/kokosbula1.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SN04I2RocHI/AAAAAAAAAEk/AHAaP_cSkTg/s400/kokosbula1.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5250414465243443314" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;strong style="font-weight: normal;"&gt;pół szklanki mleka kokosowego&lt;/strong&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;strong style="font-weight: normal;"&gt;&lt;/strong&gt;&lt;strong style="font-weight: normal;"&gt;pół szklanki mleka&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;strong style="font-weight: normal;"&gt;torebka cukru wanilinowego&lt;/strong&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;strong style="font-weight: normal;"&gt;450g mąki&lt;/strong&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;strong style="font-weight: normal;"&gt;25g wiórków kokosowych&lt;/strong&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;strong style="font-weight: normal;"&gt;1/2 łyżeczki soli&lt;/strong&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;strong style="font-weight: normal;"&gt;50g cukru caster&lt;/strong&gt; (nie mam bladego, co to jest, uznałam, że trzcinowy będzie pasował)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;strong style="font-weight: normal;"&gt;40g masła&lt;/strong&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;strong style="font-weight: normal;"&gt;łyżeczka drożdży instant&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;strong style="font-weight: normal;"&gt;4 łyżki stopionego masła&lt;/strong&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-weight: normal;"&gt;gruby cukier&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: normal;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-weight: normal;"&gt;wiórka kokosowe&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;strong&gt;&lt;/strong&gt;&lt;p&gt;Ze składników z pierwszej części zagniotłam ciasto (twardawe było, podczas zagniatania wypiło jeszcze trochę mleka), odstawiłam do wyrośnięcia (u mnie ok 0,5h). Wg oryginalnego przepisu należało podzielić na 12 części, zrobić z nich wałeczki i zwinąć, ja rozwałkowałam, posmarowałam masłem, posypałam cukrem i wiórkami kokosowymi, zwinęłam w rulon i pokroiłam na plasterki o grubości ok 2cm (24 wyszło), które ułożyłam na blasze wyłożonej pergaminem. przykryłam ściereczką, odłożyłam na jakiś czas. Przed włożeniem do piekarnika posmarowałam masłem i posypałam jeszcze cukrem i wiórkami.  Parametrów piekarnika nie podam bo mój to totalny świr ;) W oryginale było 220 stopni i 15 min.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SN05J1_jz7I/AAAAAAAAAEs/kGQd648p_cA/s1600-h/kokosbuly2.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SN05J1_jz7I/AAAAAAAAAEs/kGQd648p_cA/s400/kokosbuly2.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5250415581859139506" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SN04I2RocHI/AAAAAAAAAEk/AHAaP_cSkTg/s1600-h/kokosbula1.jpg"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6496311176398476113-3545941760691243265?l=4nuc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://4nuc.blogspot.com/feeds/3545941760691243265/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6496311176398476113&amp;postID=3545941760691243265' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/3545941760691243265'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/3545941760691243265'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://4nuc.blogspot.com/2008/09/drodwki-kokosowe.html' title='Drożdżówki kokosowe'/><author><name>jabberwocky</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05571408004117073122</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SN04I2RocHI/AAAAAAAAAEk/AHAaP_cSkTg/s72-c/kokosbula1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6496311176398476113.post-8287707466180933161</id><published>2008-09-26T00:11:00.002+02:00</published><updated>2008-09-28T21:51:52.492+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jogurty i koktajle'/><title type='text'>Jogurt mocno kokosowy</title><content type='html'>Ostatnimi czasy popadłam w uzależnienie od jogurtu - jem go na najrozmaitsze sposoby. Ostatnio, oprócz robienia sobie jogurtu naturalnego, po przejrzeniu bloga Samanii, eksperymentuję z różnymi smakami. Przepis na ten jogurt pochodzi z wymienionego wcześniej bloga (świat byłby uboższy, gdyby nie translator google ;)).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SNwo5cMBWtI/AAAAAAAAAEc/VjG5RaRb61w/s1600-h/jogurt_kokos.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SNwo5cMBWtI/AAAAAAAAAEc/VjG5RaRb61w/s400/jogurt_kokos.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5250116232891423442" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;0,5l mleka&lt;br /&gt;0,1l mleczka kokosowego&lt;br /&gt;30g wiórków kokosowych&lt;br /&gt;2 łyżki cukru&lt;br /&gt;Jogurt z żywymi kulturami bakterii&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mleko przegotować, poczekać aż ostygnie. Dalsza część zależy od posiadanego sprzętu - ja używam thermomixu, ale zasada jest taka, że trzeba wszystko to wymieszać i doprowadzić do temperatury ok 50 stopni (albo dodać do mleka w momencie, kiedy stygnąc osiągnie tę temperaturę), po czym sprawić, żeby wolno stygło - najlepiej pod pierzyną. Po kilku godzinach wstawić do lodówki aż się porządnie schłodzi (przez cały ten czas nie mieszać, niech siedzi spokojnie - mieszamy dopiero po schłodzeniu).&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6496311176398476113-8287707466180933161?l=4nuc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://4nuc.blogspot.com/feeds/8287707466180933161/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6496311176398476113&amp;postID=8287707466180933161' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/8287707466180933161'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/8287707466180933161'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://4nuc.blogspot.com/2008/09/jogurt-mocno-kokosowy.html' title='Jogurt mocno kokosowy'/><author><name>jabberwocky</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05571408004117073122</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SNwo5cMBWtI/AAAAAAAAAEc/VjG5RaRb61w/s72-c/jogurt_kokos.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6496311176398476113.post-6292079178759367981</id><published>2008-09-14T15:03:00.005+02:00</published><updated>2008-09-26T01:10:26.467+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='inne'/><title type='text'>Crumble on!</title><content type='html'>Od pewnego czasu chodziło za mną coś nieokreślonego z jabłkami - ale na ciasto jakoś nie miałam ochoty piec ciasta (z resztą, to nie było to, co za mną chodziło...) 0 już się łamałam i chciałam upiec bułeczki, takie jak &lt;a href="http://kuchareczka.blox.pl/2008/09/Buleczki-z-jablkami.html"&gt;u Kuchareczki&lt;/a&gt;, no ale leń zwyciężył. To "coś" jednak za mną chodziło i nie chciało się odczepić mimo tony spałaszowanych jabłek, aż dostałąm oświecenia... Tak, zrobię crumble! I to był strzał w dziesiątkę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SM0WdT7vWNI/AAAAAAAAADw/kMbcPmHjynY/s1600-h/crumble1.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SM0WdT7vWNI/AAAAAAAAADw/kMbcPmHjynY/s400/crumble1.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5245873833779353810" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Przepis.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki:&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;150g mąki (dałam pół na pół zwykłej pszennej i razowej orkiszowej),&lt;/li&gt;&lt;li&gt;150g otrębów (płatków) owsianych,&lt;/li&gt;&lt;li&gt;150g cukru trzcinowego,&lt;/li&gt;&lt;li&gt;150g masła,&lt;/li&gt;&lt;li&gt;proszek do pieczenia,&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;kilka obranych i pokrojonych w plasterki jabłek,&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 garście jeżyn,&lt;/li&gt;&lt;li&gt;cukier wanilinowy,&lt;/li&gt;&lt;li&gt;cynamon.&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;Z mąki, otrębów, cukrumasła zrobić kruszonkę, dodać proszku do pieczenia. Połowę ułożyć na dnie żaroodpornego naczynia wysmarowanego tłuszczem i lekko spłaszczyć, położyć na tym owoce przesypując cukrem wanilinowym i cynamonem, na wierzch dać resztę kruszonki, piec 45 min i 180 stopniach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SM0acBlDOUI/AAAAAAAAAD4/anIvvTNYj98/s1600-h/crumble.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SM0acBlDOUI/AAAAAAAAAD4/anIvvTNYj98/s400/crumble.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5245878209718991170" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6496311176398476113-6292079178759367981?l=4nuc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://4nuc.blogspot.com/feeds/6292079178759367981/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6496311176398476113&amp;postID=6292079178759367981' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/6292079178759367981'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/6292079178759367981'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://4nuc.blogspot.com/2008/09/crumble-on.html' title='Crumble on!'/><author><name>jabberwocky</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05571408004117073122</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SM0WdT7vWNI/AAAAAAAAADw/kMbcPmHjynY/s72-c/crumble1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6496311176398476113.post-173204370039179889</id><published>2008-09-13T23:54:00.004+02:00</published><updated>2008-09-14T00:48:45.121+02:00</updated><title type='text'>Przenosiny</title><content type='html'>Powoli przenoszę tu starego bloga (super, że można wpisywać daty notek, na spokojnie sobie pokopiuję jak będę miała czas - szkoda tylko, że komentarze przepadną). Powoli przyzwyczajam się do bloggera, już widzę, że jest o wiele wygodniejszy od WP. Od dawna chciałam to zrobić, ale jakoś nie mogłam się zebrać, ale teraz wiedzę, że to był dobry krok :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6496311176398476113-173204370039179889?l=4nuc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://4nuc.blogspot.com/feeds/173204370039179889/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6496311176398476113&amp;postID=173204370039179889' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/173204370039179889'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/173204370039179889'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://4nuc.blogspot.com/2008/09/przenosiny.html' title='Przenosiny'/><author><name>jabberwocky</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05571408004117073122</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6496311176398476113.post-7970375070496224248</id><published>2008-08-15T00:09:00.002+02:00</published><updated>2008-09-26T01:04:37.071+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przetwory'/><title type='text'>Suszone pomidory w oliwie</title><content type='html'>Spóźniony wpis tygodnia przetworów domowych - jakoś nie mogłam się  zebrać, żeby umieścić. A wykonałam tak: ususzyłam pomidory, napakowałam w słoiki z ząbkiem czosnku, zalałam oliwą i zapasteryzowałam (krótko, zeby tlyko sięzassało, bo i psuć się nie ma za bardzo co...). Będzie na zimę - szkoda, że wyjeżdżam i nie zdążę nasuszy ćwiększej ilości&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SMwsrZjb05I/AAAAAAAAACg/yZrCaTU94Qc/s1600-h/100_7335.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SMwsrZjb05I/AAAAAAAAACg/yZrCaTU94Qc/s400/100_7335.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5245616790085292946" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6496311176398476113-7970375070496224248?l=4nuc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://4nuc.blogspot.com/feeds/7970375070496224248/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6496311176398476113&amp;postID=7970375070496224248' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/7970375070496224248'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/7970375070496224248'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://4nuc.blogspot.com/2008/08/suszone-pomidory-w-oliwie.html' title='Suszone pomidory w oliwie'/><author><name>jabberwocky</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05571408004117073122</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SMwsrZjb05I/AAAAAAAAACg/yZrCaTU94Qc/s72-c/100_7335.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6496311176398476113.post-9050224813473279812</id><published>2008-08-13T01:40:00.002+02:00</published><updated>2008-09-26T01:04:47.231+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przetwory'/><title type='text'>Spiżarnia</title><content type='html'>Post z okazji porządków w komodzie i kończącego się tygodnia przetworowego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SMwuDZJrhPI/AAAAAAAAACo/rOdMLceqTEw/s1600-h/przetwory.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SMwuDZJrhPI/AAAAAAAAACo/rOdMLceqTEw/s400/przetwory.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5245618301805757682" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Tak więc stoją soki jabłkowe, kompoty z jabłek, brzoskwiń, moreli, gruszek i wiśni, dżemy i marmolady z agrestu, jabłek i gruszek (w różnych kombinacjach...), fasolka szparagowa, ogórki... Nazbierało się tego. Nie wypisuję wszystkich przepisów, bo robię "na oko" - tak, żeby było akurat słodkie, i dosypuję, co mi tam wpadnie do głowy, że by pasowało - te, które robiłam według jakiegoś przepisu, albo zrobiłam w sposób, który warto (IMO) zapamiętać, spisałam i dołączam &lt;a href="http://pu.i.wp.pl/?k=MzY1NTU3MDMsNTE3NTk4&amp;amp;f=przetwory.pdf"&gt;tutaj w pliku pdf&lt;/a&gt;, coby nie wydłużać tego postu do kilometra :) Nie wszystkie jednostki w przepisach są w układzie SI, niektóre  w układzie "miskowym", ale idzie się połapać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SMwummDMHII/AAAAAAAAACw/hMRJoCifDy0/s1600-h/przetwory2.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SMwummDMHII/AAAAAAAAACw/hMRJoCifDy0/s400/przetwory2.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5245618906563615874" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6496311176398476113-9050224813473279812?l=4nuc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://4nuc.blogspot.com/feeds/9050224813473279812/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6496311176398476113&amp;postID=9050224813473279812' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/9050224813473279812'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/9050224813473279812'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://4nuc.blogspot.com/2008/08/spiarnia.html' title='Spiżarnia'/><author><name>jabberwocky</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05571408004117073122</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SMwuDZJrhPI/AAAAAAAAACo/rOdMLceqTEw/s72-c/przetwory.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6496311176398476113.post-2611236669547098029</id><published>2008-08-08T18:04:00.001+02:00</published><updated>2008-09-26T01:05:02.576+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bułki i chleby'/><title type='text'>Przekleństwo wiosny 2004 czyli cebulaki :)</title><content type='html'>Oj tej wiosny przeklinałam tego, co je wymyślił... I nie mogłąm zrozumieć, jak to może ludziom smakować (w bufecie były takie gumiaste, z prawie surową cebulą, fuj!) - ale ostatniomi czasy zaczęły za mną chodzić (tak czasem mam z rzeczami, których nie lubię - to samo było z bawarką - chociaż to było przelotne - napiłam się, zrobiło mi się lepiej, ale dalej nie przepadam) - no i upiekłam - o od tej pory koniec :) Szczególnie jak są takie cieplutkie, chrupiące... Mogłąbym zjaeść każdą ilość. Ten przepis jest super na śniadanie - krótko rosną, a w czasie rośnięcia akurat się cebula zdąży usmażyć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;paczka drożdży instant&lt;br /&gt;0.75 szklanki ciepłego mleka&lt;br /&gt;łyżeczka cukru&lt;br /&gt;szklanka mąki zwykłej&lt;br /&gt;szklanka mąki razowej&lt;br /&gt;szczypta soli&lt;br /&gt;2 łyżki oleju&lt;br /&gt;jajko&lt;br /&gt;łyżeczka suszonego oregano&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4-5 cebul&lt;br /&gt;pół szklanki wody&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wymieszać drożdże z mlekiem i cukrem, odstawić. Przesiać mąkę, wymieszać z solą i oregano, dodać olej, jajko i drożdże z mlekiem, wyrobić. Uformować kulki, położyć na blasze z pergaminem, przykryć i odstawić do wyrośnięcia. W tym czasie pokroić cebulę, podsmażyć - kiedy będzie się złoćić, dolać wodę i doprawić (czym kto lubi - ja np pieprzem, solą i przyprawą do grilla) poddusić, wygotować wodę. W plackach zrobić dołki spodem szklanki, nałożyć w nie cebulę, piec ok 20 min w 220 stopniach (tj w moim kowbojskim piekarniku... gdzie indziej pewnie trochę dłużej)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SMwvnGZ7goI/AAAAAAAAAC4/oAXIfUiekPc/s1600-h/cebulaki2.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SMwvnGZ7goI/AAAAAAAAAC4/oAXIfUiekPc/s400/cebulaki2.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5245620014760559234" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6496311176398476113-2611236669547098029?l=4nuc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://4nuc.blogspot.com/feeds/2611236669547098029/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6496311176398476113&amp;postID=2611236669547098029' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/2611236669547098029'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/2611236669547098029'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://4nuc.blogspot.com/2008/08/przeklestwo-wiosny-2004-czyli-cebulaki.html' title='Przekleństwo wiosny 2004 czyli cebulaki :)'/><author><name>jabberwocky</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05571408004117073122</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SMwvnGZ7goI/AAAAAAAAAC4/oAXIfUiekPc/s72-c/cebulaki2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6496311176398476113.post-3757686648331657028</id><published>2008-08-07T15:20:00.002+02:00</published><updated>2008-09-26T01:07:09.330+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przetwory'/><title type='text'>Konfitura z agrestu</title><content type='html'>&lt;!--[if gte mso 9]&gt;&lt;xml&gt;  &lt;w:worddocument&gt;   &lt;w:view&gt;Normal&lt;/w:View&gt;   &lt;w:zoom&gt;0&lt;/w:Zoom&gt;   &lt;w:hyphenationzone&gt;21&lt;/w:HyphenationZone&gt;   &lt;w:compatibility&gt;    &lt;w:breakwrappedtables/&gt;    &lt;w:snaptogridincell/&gt;    &lt;w:wraptextwithpunct/&gt;    &lt;w:useasianbreakrules/&gt;   &lt;/w:Compatibility&gt;   &lt;w:browserlevel&gt;MicrosoftInternetExplorer4&lt;/w:BrowserLevel&gt;  &lt;/w:WordDocument&gt; &lt;/xml&gt;&lt;![endif]--&gt; &lt;!--  /* Style Definitions */  p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal  {mso-style-parent:"";  margin:0cm;  margin-bottom:.0001pt;  mso-pagination:widow-orphan;  font-size:12.0pt;  font-family:"Times New Roman";  mso-fareast-font-family:"Times New Roman";} @page Section1  {size:612.0pt 792.0pt;  margin:70.85pt 70.85pt 70.85pt 70.85pt;  mso-header-margin:35.4pt;  mso-footer-margin:35.4pt;  mso-paper-source:0;} div.Section1  {page:Section1;} --&gt; &lt;!--[if gte mso 10]&gt; &lt;style&gt;  /* Style Definitions */  table.MsoNormalTable  {mso-style-name:Standardowy;  mso-tstyle-rowband-size:0;  mso-tstyle-colband-size:0;  mso-style-noshow:yes;  mso-style-parent:"";  mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt;  mso-para-margin:0cm;  mso-para-margin-bottom:.0001pt;  mso-pagination:widow-orphan;  font-size:10.0pt;  font-family:"Times New Roman";} &lt;/style&gt; &lt;![endif]--&gt;        &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-family:Arial;font-size:100%;"  &gt;&lt;u&gt;Składniki:&lt;/u&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-family:Arial;font-size:100%;"  &gt;5 szklanek agrestu &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-family:Arial;font-size:100%;"  &gt;2 pełne garście świeżo zerwanych liści z wiśni&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-family:Arial;font-size:100%;"  &gt;7 szklanek cukru&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-family:Arial;font-size:100%;"  &gt;2 szklanki wody&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;    &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-family:Arial;font-size:100%;"  &gt;Agrest wydrylować, umyć liście wiśni, odłożyć ok 10 sztuk. Zalać liście 2 szklankami wody i zagotować. Wodą z liśćmi zalać agrest i odstawić po wystygnięciu na noc do lodówki. Rano sokiem zalać cukier i doprowadzić do wrzenia. Do syropu włożyć agrest bez liści, gotować ok. 15 minut, aż owoce staną się przejrzyste, ale pozostaną jeszcze zielone. Na 2 - 4 minuty przed końcem gotowania włożyć około 10 sztuk świeżych liści wiśniowych. Konfiturę z liśćmi nałożyć do słoików.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SMww3Zv2wUI/AAAAAAAAADA/CEEA-la_ZfY/s1600-h/agrest2.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SMww3Zv2wUI/AAAAAAAAADA/CEEA-la_ZfY/s400/agrest2.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5245621394342330690" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6496311176398476113-3757686648331657028?l=4nuc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://4nuc.blogspot.com/feeds/3757686648331657028/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6496311176398476113&amp;postID=3757686648331657028' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/3757686648331657028'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/3757686648331657028'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://4nuc.blogspot.com/2008/08/konfitura-z-agrestu.html' title='Konfitura z agrestu'/><author><name>jabberwocky</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05571408004117073122</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SMww3Zv2wUI/AAAAAAAAADA/CEEA-la_ZfY/s72-c/agrest2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6496311176398476113.post-2392673577307601913</id><published>2008-08-04T01:15:00.001+02:00</published><updated>2008-09-26T01:07:14.718+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='galaretki'/><title type='text'>Tęczowy galaretkowiec</title><content type='html'>Czyli klasyka na upały... Najbardziej podoba mi się w nim to, że szybko zastyga i nie ma z nim takiej papraniny jak zazwyczaj z galaretkowymi "pasiakami". Cała filozofia polega na zmiksowaniu schłodzonej galaretki za śnieżką (taką do wody) - po jakichś 2 minutach (jak zacznie krzepnąć - a tym czasie miksujemy następny pasek...) trzeba zmiksować jeszcze raz - i siup do foremki. Jeszcze na chwilę do lodówki i można wyciągać. Tutaj foremka 1.5l - za 3 galaretek (robione z mniejszej ilości wody - po zmiksowaniu zyskują na objętości).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SMwx3x1SJ5I/AAAAAAAAADI/YMuu-sazj54/s1600-h/galaretkowiec2.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SMwx3x1SJ5I/AAAAAAAAADI/YMuu-sazj54/s400/galaretkowiec2.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5245622500319176594" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6496311176398476113-2392673577307601913?l=4nuc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://4nuc.blogspot.com/feeds/2392673577307601913/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6496311176398476113&amp;postID=2392673577307601913' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/2392673577307601913'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/2392673577307601913'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://4nuc.blogspot.com/2008/08/tczowy-galaretkowiec.html' title='Tęczowy galaretkowiec'/><author><name>jabberwocky</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05571408004117073122</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SMwx3x1SJ5I/AAAAAAAAADI/YMuu-sazj54/s72-c/galaretkowiec2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6496311176398476113.post-2539297139684744605</id><published>2008-08-02T02:43:00.002+02:00</published><updated>2008-09-26T21:35:15.383+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='napoje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na zimno'/><title type='text'>Gorąco... no to smoothie :)</title><content type='html'>Czy może być coś bardziej owocowego, niż owoce? IMO tak, co widać na załączonym obrazku:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SMwyWqEB1-I/AAAAAAAAADQ/tLufDuJSAqE/s1600-h/100_6861.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SMwyWqEB1-I/AAAAAAAAADQ/tLufDuJSAqE/s400/100_6861.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5245623030809483234" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Przy tym zimne, gęste, pyszne - tutaj szklanka świeżego soku jabłkowego, szklanka świeżych malin, szklanka mrożonych żurawin (+ cukier ile kto tam...) - wszystko bo blendera/thermomixa/co kto ma - i żaden upał nie groźny.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6496311176398476113-2539297139684744605?l=4nuc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://4nuc.blogspot.com/feeds/2539297139684744605/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6496311176398476113&amp;postID=2539297139684744605' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/2539297139684744605'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/2539297139684744605'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://4nuc.blogspot.com/2008/08/gorco-no-to-smoothie.html' title='Gorąco... no to smoothie :)'/><author><name>jabberwocky</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05571408004117073122</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SMwyWqEB1-I/AAAAAAAAADQ/tLufDuJSAqE/s72-c/100_6861.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6496311176398476113.post-3703167124748132249</id><published>2008-07-30T00:30:00.000+02:00</published><updated>2008-09-26T01:13:26.525+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bułki i chleby'/><title type='text'>Buły rosną, a ty śpisz</title><content type='html'>Tyle razy wchodziłam na blog &lt;a class="popup" href="http://kuchareczka.blox.pl/2008/07/Buleczki-rosna-kiedy-ty-spisz.html"&gt;kuchareczki&lt;/a&gt;, że nie wytrzymałam... I o dziwo wyszły - węszę w tym jakiś masoński spisek, tym bardizej, że mają jakąś taką magiczną włąściwość, że co nie spojrzę na miskę z nimi, to jest ich mniej...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://pu.i.wp.pl/?k=MzY1NTU3MDMsNTE3NTk4&amp;amp;f=buly2.jpg" border="0" alt=" " /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Przepis (skopiowany z ww. bloga)&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="text-decoration: underline;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;br /&gt;&lt;li&gt;2,5 dag masła lub margaryny (dałam olej) &lt;/li&gt;&lt;br /&gt;&lt;li&gt;szklanka mleka, &lt;/li&gt;&lt;br /&gt;&lt;li&gt;duża szczypta soli, &lt;/li&gt;&lt;br /&gt;&lt;li&gt;2,5 dag drożdży (dałm półtora łyżeczki instant), &lt;/li&gt;&lt;br /&gt;&lt;li&gt;1 jajko, 50 dag mąki (dałam trochę tortowej, trochę razowej), &lt;/li&gt;&lt;br /&gt;&lt;li&gt;mleko do posmarowania&lt;/li&gt;&lt;br /&gt;&lt;/ul&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="text-decoration: underline;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Wieczorem przygotuj ciasto: rozpuść masło, ostudź (wszystkie składniki muszą mieć temperaturę pokojową). Rozetrzyj drożdże w odrobinie mleka, dodaj sól, jajko, resztę mleka, masło i mąkę (najlepiej rozmieszaj wszystkie składniki oprócz mąki i dodawaj ją etapami podczas dalszego mieszania). Wyrób gładkie ciasto, możesz dodać ewentualnie trochę więcej mąki. Uformuj 12 okrągłych bułeczek (mi wyszło 15...). Ułóż na posypanej mąką desce. Wstaw na noc na dolną półkę lodówki. Rano nagrzej piekarnik do temperatury 250&lt;sup&gt;o&lt;/sup&gt;C. Przełóż bułeczki na wyłożoną pergaminem blachę, podsmaruj każdą z nich mlekiem i piecz około 10 minut (ja piekłąm dłużej, bo nie mogłam się doczekać, aż mi się piekarnik na tyle rozgrzeje...)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://pu.i.wp.pl/?k=MzY1NTU3MDMsNTE3NTk4&amp;amp;f=buly1.jpg" border="0" alt=" " /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6496311176398476113-3703167124748132249?l=4nuc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://4nuc.blogspot.com/feeds/3703167124748132249/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6496311176398476113&amp;postID=3703167124748132249' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/3703167124748132249'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/3703167124748132249'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://4nuc.blogspot.com/2008/09/tyle-razy-wchodziam-na-blog-kuchareczki.html' title='Buły rosną, a ty śpisz'/><author><name>jabberwocky</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05571408004117073122</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6496311176398476113.post-5858655810138455214</id><published>2008-07-27T23:29:00.002+02:00</published><updated>2008-09-26T01:06:05.741+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='napoje'/><title type='text'>Matcha</title><content type='html'>Nawiązując do niedawnego chlebka i jego tajemniczego składnika... matcha jest to japońska herbata, mająca postać zielonego pudru. Pochodzi z herbaty Gyokuro, używana jest w japońskiej ceremonii parzenia herbaty. Podczas ceremonii, herabatę tę roztrzepuje się w glinianej miseczce bambusowym pędzelkiem - chasenem - jednak w skromniejszych, polskich warunkach najlepiej po prostu zalewać ok 2 płaskich łyżeczek na filiżankę i energicznie zamieszać. Stanowi też ciekawy dodatek do potraw (np &lt;a href="http://alpineberry.blogspot.com/2008/03/feeling-green.html" class="popup"&gt;ciastek ;)&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://alpineberry.blogspot.com/2008/03/feeling-green.html" class="popup"&gt;&lt;/a&gt; &lt;img src="http://img170.imageshack.us/img170/9913/matchamr2.jpg" alt="Image Hosted by ImageShack.us" border="0" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://g.imageshack.us/g.php?h=170&amp;amp;i=matchamr2.jpg"&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6496311176398476113-5858655810138455214?l=4nuc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://4nuc.blogspot.com/feeds/5858655810138455214/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6496311176398476113&amp;postID=5858655810138455214' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/5858655810138455214'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/5858655810138455214'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://4nuc.blogspot.com/2008/07/matcha.html' title='Matcha'/><author><name>jabberwocky</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05571408004117073122</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6496311176398476113.post-8872680769452027380</id><published>2008-07-26T00:48:00.001+02:00</published><updated>2008-09-26T01:05:22.399+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bułki i chleby'/><title type='text'>Chlebek zawinajny w 2 kolory</title><content type='html'>Przepis zamieściła w swoim czasie &lt;a href="http://www.cincin.cc/index.php?showtopic=5269&amp;amp;st=0#entry731619" class="popup"&gt;na cincine &lt;/a&gt; Hichotka (zmodyfikowany z książki "sekrety kuchni") - od razu wpadł mi w oko... Tyle, że przepis był z melasą, a jako, że jej nie miałam, za to pod ręką stała puszka z matchą a mamy zielony tydzień...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SMw0VI7v1LI/AAAAAAAAADg/8grYnLDjQW8/s1600-h/chlebek1.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SMw0VI7v1LI/AAAAAAAAADg/8grYnLDjQW8/s400/chlebek1.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5245625203759764658" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Składniki:&lt;/strong&gt; (ja robiłam z połowy porcji)&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;1 i 1/2 łyżki suszonych drożdży&lt;/li&gt;&lt;li&gt;120 ml ciepłej wody&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 łyżki cukru pudru (dałam zwykły...)&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;75 dkg mąki pszennej&lt;/li&gt;&lt;li&gt;30 dkg mąki razowej&lt;/li&gt;&lt;li&gt;pół łyżki soli&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 i poł szklanki ciepłego mleka&lt;/li&gt;&lt;li&gt;8 dkg masła&lt;/li&gt;&lt;li&gt;3-4 łyżki melasy (dałam matche)&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1/4 szklanki siemienia lnianego&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;br /&gt;Drożdże rozpusścić w letniej wodzie z łyżką cukru, odstawić na 5 minut. 40 dkg mąki pszennej resztę cukru i sól wymieszać. Dolewć drożdże, mleko i rozpuszczone ciepławe lekko masło. Mieszać powoli do uzyskania jednolitej masy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podzielić masę na dwie porcje:&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;Do jednej porcji dodać resztę mąki pszennej i wyrabiać aż będzie elastyczne (jeżeli zajdzie potrzeba doleać wody bądź dosypć mąki tak by ciasto miało jednolitą konsystencję - nie lejącą!!). Uformować kulę i włożyć do miski natłuszczonej oliwą. Kulę obkręcić tak aby cała kula była obsmarowana delikatnie oliwą. Odstawić amy na godzinę. &lt;/li&gt;&lt;li&gt;Do drugiej porcji ciasta dodać melasę, mąkę razową oraz siemie lniane. Dobrze wyrobić i potraktować  jak pierwszą porcję ciasta.&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;Natłuścić foremki do ciasta: 21cmx11cm.&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;Pierwszą część ciasta rozwałkować na lekko posypanej mąką stolnicy na prostąkąt ok. 40x20 cm.&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Drugą porcję rozwałkowujemy w identyczny sposób jak pierwszą. &lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;Nakłożyć obie porcje na siebie (oba prostokąty tak by pod spodem był jasny a na wierzchu ciemny) Przecinąć nożem na pół tak by powstał prostokąt 20x10 cm. Rozwałkować  je i włoyć do foremek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Odstawić na godzinę do wyrośnięcia pod przykryciem.&lt;br /&gt;Piec przez ok. pół godziny  tem. 220*C&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SMw0dJT1hkI/AAAAAAAAADo/KMSje_1x8lo/s1600-h/chlebek2.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SMw0dJT1hkI/AAAAAAAAADo/KMSje_1x8lo/s400/chlebek2.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5245625341299754562" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6496311176398476113-8872680769452027380?l=4nuc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://4nuc.blogspot.com/feeds/8872680769452027380/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6496311176398476113&amp;postID=8872680769452027380' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/8872680769452027380'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/8872680769452027380'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://4nuc.blogspot.com/2008/07/chlebek-zawinajny-w-2-kolory.html' title='Chlebek zawinajny w 2 kolory'/><author><name>jabberwocky</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05571408004117073122</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_ltvW600nZzc/SMw0VI7v1LI/AAAAAAAAADg/8grYnLDjQW8/s72-c/chlebek1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6496311176398476113.post-5218296244881722983</id><published>2008-07-20T10:48:00.001+02:00</published><updated>2008-09-26T01:06:14.133+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jogurty i koktajle'/><title type='text'>Jogurt grecki/lekki serek</title><content type='html'>No i okazało się, że to prostsze, niz myślałam. Produkcja rusza pełną parą! Wystarczy zrobić zwykły jogurt: mleko z jogurtem naturalnym (parę łyżek na litr) podgrzać do temperatury nie wyższej, niż 50 stopni, na parę godzin pod pierzynę, potem schłodzić w lodówce. Faza II: robienie jogurtu greckiego: sitko wyłożyć sciereczką, wylać na nie jogurt, włożyć do lodówki na parę godzin. Finito :) Teraz tylko dorwać jakieś owoce&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img title=" " src="http://pu.i.wp.pl/?k=MzY1NTU3MDMsNTE3NTk4&amp;amp;f=serek.jpg" border="0" alt=" " align="absmiddle" /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6496311176398476113-5218296244881722983?l=4nuc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://4nuc.blogspot.com/feeds/5218296244881722983/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6496311176398476113&amp;postID=5218296244881722983' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/5218296244881722983'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/5218296244881722983'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://4nuc.blogspot.com/2008/07/jogurt-greckilekki-serek.html' title='Jogurt grecki/lekki serek'/><author><name>jabberwocky</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05571408004117073122</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6496311176398476113.post-812226967394063985</id><published>2008-07-18T23:35:00.002+02:00</published><updated>2008-09-28T21:57:55.182+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='budynie i spółka'/><title type='text'>Lemon pudding cakes</title><content type='html'>Przepis pochodzi z &lt;a class="popup" href="http://alpineberry.blogspot.com/2008/05/its-like-magic.html"&gt;bloga alpineberry&lt;/a&gt; - coś zupełnie innego, niż budyń z torebki...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img title="Image Hosted by ImageShack.us" src="http://img180.imageshack.us/img180/41/puddingcake1ve1.jpg" alt="Image Hosted by ImageShack.us" align="absmiddle" border="0" width="500" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A robi się go tak:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;br /&gt;&lt;li&gt;2 Łyżki miękkiego masła&lt;/li&gt;&lt;br /&gt;&lt;li&gt;2/3 szklanki cukru (bardzo złodkie wyszło....)&lt;/li&gt;&lt;br /&gt;&lt;li&gt;1 cytryna (skórka i sok)&lt;/li&gt;&lt;br /&gt;&lt;li&gt;2 jajka &lt;/li&gt;&lt;br /&gt;&lt;li&gt;3 łyżki mąki (nie chciało mi się szukać zwykłej, pod ręką miałam orkiszową razową...)&lt;/li&gt;&lt;br /&gt;&lt;li&gt;Pół żyżeczki proszku do pieczenia&lt;/li&gt;&lt;br /&gt;&lt;li&gt;Szklanka mleka &lt;/li&gt;&lt;br /&gt;&lt;/ul&gt;&lt;br /&gt;Zmiksować masło z cukrem, dodać startą skórkę z cytryny i żółtka jajek, miksowac aż będzie jednolite, nie przewywając miksowania dodać mąkę i proszek do pieczenia, następnie sok z cytryny i mleko.&lt;br /&gt;W oddzielnym pojemniku ubić białka, delikatnie wymieszać z zawartością pierwszego pojemnika. Rozłożyć do żaroodpornych miseczek, wyłożyć  je do formy na ciasto, wypełnionej gorącą wodą, włożyć do nagrzanego do 180°C piekarnika na ok 25 min (aż się zrobi złote na wierzchu). Podawać ostudzone.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Deser jest o tyle ciekawy, że są w nim 3 warstwy - górna - skórka - lekko gumowaty korzuszek, potem rozpływająca sięw ustach warstwa "mączna", a na samym dnie - mocno cytrtynowa - budyniowa. Warto siętrochęwysilić, żęby czegoś takiego skosztować (choć moje dziecię bez spróbowania stwierdziło "ja tego nie lubię" - ale ten typ tak ma) - tylko naspępnym razem dam mniej cukru. Wyszły 4 porcje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img title="Image Hosted by ImageShack.us" src="http://img179.imageshack.us/img179/1157/puddingcake2gb9.jpg" alt="Image Hosted by ImageShack.us" align="absmiddle" border="0" width="500" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystko fajnie, ale ile to mogło mieć kalorii... Wypadałoby spalić. Ostatnimi czasy biegam sobie wieczorami - nie trzeba niczego specjalnie przygotowywac, planować, kombinować - sport dla mnie :) po prostu założyć najtańsze trampki z CCC i wybiec z domu. Zaczęło się jeszcze w czasie roku akademickiego od wzajemnej motywacji z przyjaciółmi, no i połkęłam bakcyla. Owszem, wybrać sie często i gęsto trudno, ale jak już się biegnie, zwłaszcza z dobrą muzyką w słuchawkach, można biec i biec.... Ostatnio na przykład tędy:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://imageshack.us/"&gt;&lt;img title="Image Hosted by ImageShack.us" src="http://img168.imageshack.us/img168/5760/trasa1yx7.png" alt="Image Hosted by ImageShack.us" align="absmiddle" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oczywiście trochę szybciej, niż google sądzi - a pomyśleć, że kiedyś po połowie takiej trasy uważałam, że "dałam sobie w d..." :)&lt;br /&gt;&lt;a href="http://g.imageshack.us/g.php?h=367&amp;amp;i=trasa1ty6.png"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6496311176398476113-812226967394063985?l=4nuc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://4nuc.blogspot.com/feeds/812226967394063985/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6496311176398476113&amp;postID=812226967394063985' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/812226967394063985'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/812226967394063985'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://4nuc.blogspot.com/2008/07/lemon-pudding-cakes.html' title='Lemon pudding cakes'/><author><name>jabberwocky</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05571408004117073122</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6496311176398476113.post-7101473677419016365</id><published>2008-07-15T15:00:00.002+02:00</published><updated>2008-09-26T21:35:42.862+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciastka i bułeczki'/><title type='text'>Kaffebrod med kardemumma czyli szwedzkie bułeczki kardamonowe</title><content type='html'>Przepis pochodzi z &lt;a class="popup" href="http://whiteplate.blogspot.com/2008/04/szwedzkie-bueczki-kardamonowe.html"&gt;bloga Liski&lt;/a&gt;. Są to moje pierwsze drożdżówki, więc trema była. Spodziewałam się, że mogą wyjść dobre, ale... Nie aż tak :) Mam je zanieść w prezencie koleżance, ale korci mnie, żeby olać imprezę, zaszyć się, i samej spałaszować wszystkie :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img title=" " src="http://pu.i.wp.pl/?k=MzY1NTU3MDMsNTE3NTk4&amp;amp;f=kardamonki1.jpg" alt=" " border="0" width="500" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przepis:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1 łyżka cukru&lt;br /&gt;1/4 szkl (50 ml) ciepłej wody&lt;br /&gt;2 i 1/4 łyżeczki drożdży instant&lt;br /&gt;200 ml mleka&lt;br /&gt;1 łyżka śmietany&lt;br /&gt;100 g masła&lt;br /&gt;450 g mąki (ok. 3 szklanek)&lt;br /&gt;120 g cukru&lt;br /&gt;1/2 łyżeczki soli&lt;br /&gt;1 łyżeczka swieżo utłuczonego zielonego kardamonu&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do posypania:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2 łyżki masła, roztopionego i ostudzonego&lt;br /&gt;3 łyżki cukru&lt;br /&gt;1/2 łyżeczki cynamonu&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do posmarowania:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1 jajko plus 1 łyżeczka wody&lt;br /&gt;płatki migdałów i cukier&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img title=" " src="http://pu.i.wp.pl/?k=MzY1NTU3MDMsNTE3NTk4&amp;amp;f=kardamonki_3.jpg" alt=" " border="0" width="500" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W miseczce wymieszać łyżkę cukru, ciepłą wodę i drożdże.&lt;br /&gt;Odstawić na kilka minut aż zacznie bąblować (ok. 10 minut).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W rondelku wymieszać mleko, śmietanę i masło. Podgrzać aż masło się roztopi. Odstawić by ostygło. Wtedy połączyć z mieszaniną z drożdżami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W dużej misce wymieszać mąkę, cukier, sól i kardamon. Połączyć z mokrymi składnikami, zagnieść ciasto (można mikserem).&lt;br /&gt;Przykryć folią i odstawić do wyrośnięcia na 1 h.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piekarnik nagrzać do temp. 200 st C&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciasto rozwałkować na prostokąt wielkości 40 x 45 cm.&lt;br /&gt;Posmarować go masłem, posypać cukrem i cynamonem. Zwinąć jak roladę.&lt;br /&gt;Pokroić na kawałki grubości 3,5 - 4 cm. Kawałki ułożyć na blaszce wyłożonej papierem. Posmarować resztką masła.&lt;br /&gt;Ostawić do wyrośnięcia na 30-60 minut.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przed wstawieniem do piekarnika posmarować z wierzchu jajkiem z wodą, posypać cukrem i migdałami.&lt;br /&gt;Piec ok. 20-25 minut, aż będą koloru ciemnozłotego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Palce lizać. A oto gotowe do drogi:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img title=" " src="http://pu.i.wp.pl/?k=MzY1NTU3MDMsNTE3NTk4&amp;amp;f=kardamonki2.jpg" alt=" " border="0" width="500" /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6496311176398476113-7101473677419016365?l=4nuc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://4nuc.blogspot.com/feeds/7101473677419016365/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6496311176398476113&amp;postID=7101473677419016365' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/7101473677419016365'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/7101473677419016365'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://4nuc.blogspot.com/2008/09/kaffebrod-med-kardemumma-czyli.html' title='Kaffebrod med kardemumma czyli szwedzkie bułeczki kardamonowe'/><author><name>jabberwocky</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05571408004117073122</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6496311176398476113.post-7155381940444150028</id><published>2008-07-13T13:51:00.000+02:00</published><updated>2008-09-26T00:52:50.642+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na zimno'/><title type='text'>Lody bananowo - porzeczkowe</title><content type='html'>Jakże proste, a pyszne - do tego niskokaloryczne (jak na lody oczywiście) Nie trzeba żadnego cukru, bo i tak dzięki bananom jest słodziutkie, konsystencja świetna :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Skład na 4 porcje:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;br /&gt;&lt;li&gt;4 banany&lt;/li&gt;&lt;br /&gt;&lt;li&gt;3/4 szklanki czerwonych porzeczek&lt;/li&gt;&lt;br /&gt;&lt;/ul&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wykonanie:&lt;br /&gt;Porzeczki i pokrojone bnany zamrozić, potem zmiksować. Udekorować zamrożonymi plstrami banan i porzeczkami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://pu.i.wp.pl/?k=MzY1NTU3MDMsNTE3NTk4&amp;amp;f=lody.jpg" border="0" alt=" " /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6496311176398476113-7155381940444150028?l=4nuc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://4nuc.blogspot.com/feeds/7155381940444150028/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6496311176398476113&amp;postID=7155381940444150028' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/7155381940444150028'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/7155381940444150028'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://4nuc.blogspot.com/2008/07/lody-bananowo-porzeczkowe.html' title='Lody bananowo - porzeczkowe'/><author><name>jabberwocky</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05571408004117073122</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6496311176398476113.post-568008744661681395</id><published>2008-07-12T12:45:00.001+02:00</published><updated>2008-10-01T23:24:53.725+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='galaretki'/><title type='text'>Przysmak porzeczkowy</title><content type='html'>Czas na czarne porzeczki! Przepis zaczterpnęłam z &lt;a class="popup" href="http://www.przepisy-kuchenne.info/desery/przysmak-z-czarnej-porzeczki.php"&gt;przepisy-kuchenne.info&lt;/a&gt;, zmodyfikowałam po swojemu, i się właśnie zajadamy z mamą :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://pu.i.wp.pl/?k=MzY1NTU3MDMsNTE3NTk4&amp;amp;f=porzeczkowiec2.jpg" alt=" " border="0" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Skład:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;br /&gt;&lt;li&gt;1 kg czarnych porzeczek&lt;/li&gt;&lt;br /&gt;&lt;li&gt;2 duże jogurty greckie (800g)&lt;/li&gt;&lt;br /&gt;&lt;li&gt;12 łyżeczek żelatyny&lt;/li&gt;&lt;br /&gt;&lt;li&gt;ok 100ml mleka skondensowanego&lt;/li&gt;&lt;br /&gt;&lt;li&gt;Cukier (wedle uznania)&lt;/li&gt;&lt;br /&gt;&lt;/ul&gt;&lt;br /&gt;Wykonanie:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Część porzeczek odłożyć do późniejszej dekoracji (parę garstek), resztę rozgotować z cukrem - ok 2/3 szklanki z nich przetrzeć przez sitko i odstawić. 10 łyżeczek żęlatyny rozpuścić w szklance wody. Połowę tej żelatyny dodać do jogurtu, razem z ok łyżką rozgotowanych porzeczek, zmiksować, resztę rozpuszczonej żelatyny wlać do porzeczek. Układać kolejno warstwy jogurtowe i porzeczkowe, schładzając każdą z nich. Kiedy wszystko odpowiednio zakrzepnie, wstawić foremkę na chwilę do gorącej wody, wyjąć nasz przysmak, wstawić na moment jeszcze do lodówki, żeby zakrzepło, w tym czasie podgrzać jeszcze raz przetarte porzeczki, dodać to nich w łyżeczki żelatyny. Kiedy podstygnie dodać  jeszcze mleko - jak zacznie gęstnieć, polać przysmak i udekorować porzeczkami. Palce lizać!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://pu.i.wp.pl/?k=MzY1NTU3MDMsNTE3NTk4&amp;amp;f=porzeczkowiec1.jpg" alt=" " border="0" /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6496311176398476113-568008744661681395?l=4nuc.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://4nuc.blogspot.com/feeds/568008744661681395/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6496311176398476113&amp;postID=568008744661681395' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/568008744661681395'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6496311176398476113/posts/default/568008744661681395'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://4nuc.blogspot.com/2008/07/przysmak-porzeczkowy.html' title='Przysmak porzeczkowy'/><author><name>jabberwocky</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05571408004117073122</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry></feed>
